Forex - hazard czy inwestycja?
Forex - hazard czy inwestycja?
Niektórym bardzo trudno określić czym tak naprawdę jest forex. Trudność wynika nie tylko z terminologii - w której posługuje się takimi określeniami jak inwestowanie czy gra. Wiele osób ma problem z określeniem czy forex jest sposobem inwestycji czy też hazardem.
Tak naprawdę forex może być zarówno jednym jak i drugim. Wszystko zależy od inwestora/gracza i podejmowanego przez niego ryzyka. Większość osobników (przepraszam za formę bezosobową) interesuje tylko poziom zysków. uważam że jest po gówna przyczyna ponoszenia strat, gdyż przez to działanie przekracza się granicę inwestycji i trafia się do miejsca zwanego hazardem. Często z postów czy dialogów z osobami dopiero rozpoczynającymi przygodę z forex jasno widać tylko jedno: procenty, duży poziom zysków wyrażonych w procentach, jak najwięcej procentów (gdzie przed ich oczyma rozpościera się obraz przyszłych zysków). Ludzie starają się prześcigać w poziomie osiągnięto zysku a tak naprawdę istotne jest poziom zysku ale generowany w stosunku do poniesionego ryzyka.
Dopiero z czasem ludzie którzy zaczynają zarabiać zdają sobie sprawę że tak naprawdę istotniejszy jest poziom jak najmniejszej straty.
Inwestowanie jest procesem długoterminowym mającym na celu zwiększanie wartości aktywów w sposób kontrolowany, natomiast hazard określa branie ryzyka w większym stopniu niż to jest do przyjęcia przez inwestora - często jest to określane mianem "stawianie wszystkiego na jedną kartę" bądź też "brania zbyt dużego obciążenia". Gdy taki moment nastąpi pewne jest że inwestor działa bez planu a jego inwestycja może być działaniem rozpaczy, obciążonym dużą presją psychiczną.
Powyższe zagadnienie jest bardzo istotne z psychologicznego punktu widzenia. Dlatego tak bardzo istotne jest trzymanie się wcześniej określonych zasad, posiadanie planu inwestycyjnego i działanie wg jego wytycznych. Dlatego tak trudne jest dzianie pod jakimkolwiek obciążeniem psychicznych jak choćby presją zarządzania cudzymi środkami.
Wszelkie znaki na niebie i ziemi jasno określają gdzie kończy się inwestycja a gdzie zaczyna hazard.Granica jest bardzo cienka i tak naprawdę wyznacza ją poziom obciążenia (strat) do przyjęcia/zarządzania przez inwestora.
Tak naprawdę forex może być zarówno jednym jak i drugim. Wszystko zależy od inwestora/gracza i podejmowanego przez niego ryzyka. Większość osobników (przepraszam za formę bezosobową) interesuje tylko poziom zysków. uważam że jest po gówna przyczyna ponoszenia strat, gdyż przez to działanie przekracza się granicę inwestycji i trafia się do miejsca zwanego hazardem. Często z postów czy dialogów z osobami dopiero rozpoczynającymi przygodę z forex jasno widać tylko jedno: procenty, duży poziom zysków wyrażonych w procentach, jak najwięcej procentów (gdzie przed ich oczyma rozpościera się obraz przyszłych zysków). Ludzie starają się prześcigać w poziomie osiągnięto zysku a tak naprawdę istotne jest poziom zysku ale generowany w stosunku do poniesionego ryzyka.
Dopiero z czasem ludzie którzy zaczynają zarabiać zdają sobie sprawę że tak naprawdę istotniejszy jest poziom jak najmniejszej straty.
Inwestowanie jest procesem długoterminowym mającym na celu zwiększanie wartości aktywów w sposób kontrolowany, natomiast hazard określa branie ryzyka w większym stopniu niż to jest do przyjęcia przez inwestora - często jest to określane mianem "stawianie wszystkiego na jedną kartę" bądź też "brania zbyt dużego obciążenia". Gdy taki moment nastąpi pewne jest że inwestor działa bez planu a jego inwestycja może być działaniem rozpaczy, obciążonym dużą presją psychiczną.
Powyższe zagadnienie jest bardzo istotne z psychologicznego punktu widzenia. Dlatego tak bardzo istotne jest trzymanie się wcześniej określonych zasad, posiadanie planu inwestycyjnego i działanie wg jego wytycznych. Dlatego tak trudne jest dzianie pod jakimkolwiek obciążeniem psychicznych jak choćby presją zarządzania cudzymi środkami.
Wszelkie znaki na niebie i ziemi jasno określają gdzie kończy się inwestycja a gdzie zaczyna hazard.Granica jest bardzo cienka i tak naprawdę wyznacza ją poziom obciążenia (strat) do przyjęcia/zarządzania przez inwestora.
======================================================
Nie głupi ten co nie wie, lecz ten który nie chce się nauczyć..
Nie głupi ten co nie wie, lecz ten który nie chce się nauczyć..
Re: Forex - hazadr czy inwestycja?
W 2008r. uczestniczyłem na pewnym szkoleniu giełdowców i forexiarzy w Warszawie, wymienialiśmy wspólnie myśli i doświadczenia z rynkiem. Rozmawiałem z wieloma przegranymi i tymi co skubali z deka rynek ale najbardziej mi utkwiła pewna rozmowa z jedną doświadczoną kobietą , która miała bardzo duże doświadczenie z GPW. Zaczęliśmy właśnie rozmowę odnośnie rynku GPW jak i również o Forexie , kobieta stwierdziła ,że nie istotne ile poświęcamy na transakcję czy to 0.1% czy 10% kapitału , jak zarządzamy danym portfelem , czy nasze metody są wysoko skuteczne czy też niskie ale bardziej zyskowne niż stratne, to zawsze jest to nutka hazardu.
Gdybyśmy rozważali hazardzistów to też tutaj byśmy wymienili różne typy , którzy w różnoraki sposób podchodzą do ryzyka.
Więc rozważam te słowa kobiety do dziś i ciągle zastanawiam się.
Gdybyśmy rozważali hazardzistów to też tutaj byśmy wymienili różne typy , którzy w różnoraki sposób podchodzą do ryzyka.
Więc rozważam te słowa kobiety do dziś i ciągle zastanawiam się.
If you do not have the patience and discipline to wait for conditions with a high probability outcome according to your trade plan, you are not a trader. You are a game player with no respect for rules.
Forex w pewnym sensie "ogłupia" ludzi, tak jakby nagle wszyscy znaleźli się na plaży gdzie obowiązują inne zasady niż w powiedzmy "normalnym" miejscu. Ludzie podejmują ryzyko realną gotówką tak jakby była to zabawa, a przecież w normalnej sytuacji, nie kupiliby czy sprzedali czegoś w ciemno, a tak najczęściej robią na FX. W dużej mierze do hazardu przyczyniają się moim zdaniem mikrokonta, ktoś wpłaci kilkaset złoty i siłą rzeczy żeby zobaczyć efekt "musi" uprawiać hazard i tak ten schemat działa. Pomijam sytuację gdy ktoś świadomy robi sobie testy na mikrokoncie czy demo i gra wg, zasad. Każda dziedzina może stać się hazardem, a na fx grają ludzie, którzy nie mają najczęściej wiedzy i doświadczenia bo często dopiero się uczą, stracą i pojawia się chęć odegrania.
Certyfikaty i Zaświadczenia Potwierdzam rzetelność szkolenia każdy poziom.
Moim zdaniem czy to jest hazard czy inwestycja decyduje gracz, chociaż najpierw trzeba było by zdefiniować hazard, bo hazard hazardowi nierówny, ruletka to gra czysto losowa, w pokerze liczą się też umiejętności itp
Chyba łatwiej stwierdzić czy trejderzy to inwestorzy czy hazardziści
Jeśli ktoś chce w szybkim okresie czasu stać sie milionerem, zalicza MC i wciąż dopłaca do depo
hazardzista
inwestor/spekulant to cała reszta
Chyba łatwiej stwierdzić czy trejderzy to inwestorzy czy hazardziści
Jeśli ktoś chce w szybkim okresie czasu stać sie milionerem, zalicza MC i wciąż dopłaca do depo
inwestor/spekulant to cała reszta
W żadnym biznesie nie ma 100% pewności powodzenia, a tezy tej kobiety łamią chyba większość podstawowych zasad, które odróżniają inwestowanie od hazardu.kelvin pisze: kobieta stwierdziła ,że nie istotne ile poświęcamy na transakcję czy to 0.1% czy 10% kapitału , jak zarządzamy danym portfelem , czy nasze metody są wysoko skuteczne czy też niskie ale bardziej zyskowne niż stratne, to zawsze jest to nutka hazardu.
Certyfikaty i Zaświadczenia Potwierdzam rzetelność szkolenia każdy poziom.
Pewnie blondynka ...brother pisze:W żadnym biznesie nie ma 100% pewności powodzenia, a tezy tej kobiety łamią chyba większość podstawowych zasad, które odróżniają inwestowanie od hazardu.kelvin pisze: kobieta stwierdziła ,że nie istotne ile poświęcamy na transakcję czy to 0.1% czy 10% kapitału , jak zarządzamy danym portfelem , czy nasze metody są wysoko skuteczne czy też niskie ale bardziej zyskowne niż stratne, to zawsze jest to nutka hazardu.
Ze mnie dupa nie trejder!!! 
- Yigrashill
- Stały bywalec

- Posty: 86
- Rejestracja: 30 maja 2008, 11:18
Wszelkie znaki na niebie i ziemi jasno określają gdzie kończy się inwestycja a gdzie zaczyna hazard.Granica jest bardzo cienka i tak naprawdę wyznacza ją poziom obciążenia (strat) do przyjęcia/zarządzania przez inwestora.
Poziom ryzyka jak i nierealistyczne cele. Ktto by nie chciał zrobić z 1000 1 mln, najlepiej w pół roku
pytanie: Wink
Byś stracił cały kapitał, bo w rachunku prawdopodobieństwa jest tak że trafił byś wcześniej czy później na część statystyki gdzie straty są częściej niż zyski.mam np. system..... wejście BUY codziennie o 12.00. Przeoralismy ostatni rok/ dwa na historii i dajmy na to ze na 100 wejsc 51 jest trafnych (czyli jestesmy na + )
czy to jest:
- hazard
- inwestycja
- totolotek
A straty rosną logarytmicznie. a zyski liniowo.
Chyba, że pokombinujesz z RR.......myślę, że tak czy siak to hazard
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2012, 09:04 przez Yigrashill, łącznie zmieniany 1 raz.
po 1 nie gram w ten sposobYigrashill pisze:Byś stracił cały kapitał, bo w rachunku prawdopodobieństwa jest tak że trafił byś wcześniej czy później na część statystyki gdzie straty są częściej niż zyski.mam np. system..... wejście BUY codziennie o 12.00. Przeoralismy ostatni rok/ dwa na historii i dajmy na to ze na 100 wejsc 51 jest trafnych (czyli jestesmy na + )
czy to jest:
- hazard
- inwestycja
- totolotek
A straty rosną logarytmicznie. a zyski liniowo.
Chyba że pokombinujesz z RR.......
po 2 moje pytanie nie dotyczylo skutecznosci takiego systemu i ewentualnego zarobku tylko czy to jest:
- hazard
- inwestycja
- totolotek
- Yigrashill
- Stały bywalec

- Posty: 86
- Rejestracja: 30 maja 2008, 11:18
Już wyżej się poprawiłem, uważam ze to hazard,
Są jakieś zasady, ale nie ma obliczonego rachunku prawdopodobieństwa przy jakim % zyskownych transakcji system będzie wychodził na plus. Więc ta część systemu nie jest opracowana, owy brak perfekcji, jest brakiem systemu, więc hazardem.
Co rozumiesz pod pojęciem totolotek ?
Są jakieś zasady, ale nie ma obliczonego rachunku prawdopodobieństwa przy jakim % zyskownych transakcji system będzie wychodził na plus. Więc ta część systemu nie jest opracowana, owy brak perfekcji, jest brakiem systemu, więc hazardem.
Co rozumiesz pod pojęciem totolotek ?



