Dax/Nasdaq Daytrading

Miejsce, gdzie każdy może prowadzić swój własny dziennik gry na FX.
Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

1 miesiąc podsumowanie.png
Podsumowanie pierwszego miesiąca prowadzenia dziennika:

kapitał początkowy = 500
zysk = 1838.09

zyskowne pozycje = 70.8%
średnia poz. zyskowna/śrdnia poz. stratna = 57.61 : 74.27
tutaj należy wziąć pod uwagę, że te wartości trochę przekłamane przez liczne BE oraz tranaskcje stratne, które były dorzuceniem wolumenu do już zyskownych transakcji

Niewiele brakowało, żeby zyskać znacznie więcej. Ale i tak to ostatni dzień przesądził w znaczącej mierze o wartości zysku. I o tym, że jest to liczba czterocyfrowa (do rzędu jednostek).

W tej dziedzinie granica między porażką a zwycięstwem może być bardzo niewyraźna.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

Zatem otwieram 2 miesiąc dziennika. 2 miesiąc, 1 tydzień, 1 dzień.

Kapitał początkowy 400zł. Zysk 147.46zł
3 sierpnia 2021 - statystyki.png

Była szansa odejść od stołu przy większym zysku (prawie 200zł), niestety - zwyciężył overtrading - trzeba było stracić i znowu odrobić (choć nie udało się odrobić 100%).
Podobnie rano. Zasadniczo mogłem zrealizować zysk ponad 25% depozytu i dać sobie spokój z tradingiem przez resztę dnia. Takie zyski należy realizować przed otwarciem U.S.A. Cóż, skończyło się na breakeven, bo zysk rzędu 25% okazał się dla mnie niewystarczający...
3 sierpnia - transakcje.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

Drugi dzień piątego tygodnia dziennika. Wszystkie transakcje na plusie (te groszowe to poziom breakeven).
2021-08-04_001218 transakcje z 3 sierpnia.png
Jest się z czego cieszyć, bo Long na US100 za 0.06 otarł się o StopOuta. W pewnym momencie ML był na poziomie poniżej 60%. Tym razem się udało, ale częściej jednak w podobnych sytuacjach StopOut zostaje zaliczony. Niejednokrotnie tak się załatwiłem, że zabrakło kilkunastu pipsów: przymusowe zamknięcie pozycji, a później kurs powraca w kierunku zgodnym z moją zamkniętą już pozycją.

Tak wychodzi, gdy otwiera się maksymalny wolumen, na jaki pozwala broker przy posiadanej wielkości depozytu. Warto na przyszłość trochę działać spokojniej: stać mnie na 0.06 lota, to otwieram 0.05 lub 0.04 - mniej nerwów bym tracił, a i można by było dać sobie większe szanse, uśredniając. Ewetualnie, jest wtedy możliwość zahedgowania i zyskania kilkudziesięciu pipsów. Full pozycja może zostać otwarta tylko wtedy, gdy mam do czynienia z jakimś mega wysokiej jakości sygnałem: przewidywane uderzenie asteroidy (sell), lub wynalezienie sposobu na nieśmiertelność (buy).
Ale przy ML poniżej 100% już d*pa zbita - można już tylko zamknąć stratną pozycję, lub czekać aż rynek się ulituje.

Bucket shopy uwielbiają takich klientów, którzy przesadzają z wielkością pozycji. Realnie patrząc, tacy gracze przynoszą pieniądze niemal w zębach - potrafią w oka mgnieniu przewalić 50% depozytu. W moim przypadku taka strata jeszcze nie jest aż tak bolesna z racji ilości kasy, jaką wpłacam do brokera. Ale co czuje klient, który wpłacił dajmy na to wszystkie swoje oszczędności i poniosło go otwierając maksimum pozycje przy lewarze 100:1? Nie wyobrażam sobie, co można czuć, widząc w takiej sytuacji wsteczne odliczanie: ML = 57%, 55%, 53%, 51%.

Dlatego w moim dzienniku będę zaczynał poszczególne etapy od kilku stówek, z czasem stopniowo zwiększając stawki. Zabronione jest wpłacenie większej kasy z własnych oszczędności celem błyskawicznego wzbogacenia się. W zasadzie już teraz gram tylko za to, co zarobiłem w tym dzienniku. Większy wolumen ma prawo wejść dopiero wtedy, gdy z tych paru stówek zrobi się np. kilka tys. w ciągu jednego runa - czyt. wtedy, gdy gram już za pieniądze kasyna .


Podsumowując, Kolejny raz do przodu. Jak już pisałem tutaj: granica między zwycięstwem a porażką bywa bardzo nieznaczna, dokładnie jak w sporcie. Kilka pipsów i zamiast być zwycięzcą - jesteś przegranym.
Na razie tygodniowy utarg rzędu plus około 250%, a niewiele brakowało do minus 20% (co i tak byłoby znośnym drawdownem przy depo 400PLN, niestety w tym fachu kilka kroków w tył zawsze jest czymś nieuniknionym, co nie znaczy że jest to rzecz przyjemna)
Cóż, w kasynie trzeba mieć też odrobinę szczęścia - samym wróżeniem z fusów się nie wygra
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

Dzień 3:
sytuacja 4 sierpnia.png
Trzeba było zamknąć shorta z zyskiem +300PLN, a cały tydzień z zyskiem +1000PLN, kasę wypłacić, zamknąć tydzień i mieć już święty spokój. Nie, wolałem się gapić jak wół w malowane wrota i czekać aż mi wywali BE na poziomie +10 pipsów. Później sobie pomyślałem, że 70PLN na dzień to słaby wynik i nieopatrznie otworzyłem shorta o kilkadziesiąt pipsów za nisko (takie łapanie noży w drugą stronę). Jakie było moje zdziwienie, gdy obserwowałem jak mnie wywozi po 16. Czyżby zakończenie konsolidacji na DAXie? Tylko nie teraz! Już widziałem przełamanie oporu, mojego Stop Outa (i tygodniowy zysk, który poszedł się j***ć), a następnie nowe ATH. Może nie tym razem, zobaczymy jak się otworzy w nocy.

Najgorsze jest to, że od godziny 15 mogłem mieć już wolne od czuwania nad tym, co zrobi rynek. Nie, zamiast mieć już święty spokój i zająć się swoimi innymi obowiązkami, zabrałem sobie dobre zamknięcie tygodnia i najlepszy tygodniowy bilans. Wybrałem czekanie na odpowiedni moment zamknięcia pozycji i marnowanie czasu na sprawdzaniu co pół godziny, czy są jakieś szanse, albo czy mnie nie wywaliło w końcu. Zamiast wyłączyć kompa już do poniedziałku i zamiast odinstalować platformę transakcyjną na weekend z komórki, wolałem zmarnować swój czas, śledząc rynek w sytuacji, gdy mogłem odejść od stołu z zyskiem 250% w ciągu tygodnia (1000PLN zysku, przy depo początkowym 400PLN). Zmarnowałem czas, jak licealistka, która sprawdza co chwila, ile ma lajków na fejsie.

A na DAXie rynek o tych godzinach wiadomo co robi...

Tak więc zostawiam pozycję na noc, może tym razem się mi przyfarci. Jak mi wywali SO na 50% to i tak tydzień skończę na plusie. A może jakiś mały bonusik dla mnie i ruch w dolne ograniczenie konsolidacji? Luka na otwarciu w dół?

Niech to będzie nauczka, jak 48H na dołku dla łobuza. Zamiast iść spać teraz i obudzić się o 12:00 - a muszę się wyspać porządnie, bo później 3 noce z kolei po 4H snu i w międzyczasie mnóstwo roboty, a i 1500km za kółkiem - to muszę czekać do otwarcia tego ustrojstwa, mam nadzieję że o 2:15 będzie można zamknąć (wtedy zaczyna się handel u mojego brokera). Nic tu po mnie, mam nadzieję chociaż że nie będę potrzebował wstawać na otwarcie Europy, w ostateczności zostawię tę pozycję samą sobie i niech się dzieje wola nieba.
Ech, overtrading to groźna choroba, która może wywrócić życie do góry nogami...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

No cóż, od razu było widać, że to wybicie z konsolidacji. Niestety, nie wróciło do BE, ale bywa i tak:
05 sierpnia bilans.png
Negatywy:
- zamiast zysku 1000zł, zysk 128.91zł
- stracony dzień i zmarnowany czas przed komputerem. Czas, który miałem przeznaczony na odpoczynek...

Pozytywy:
- tygodniowy bilans na plusie, zyskowna passa trwa
- kolejna lekcja, szkoda, że kolejny raz ta sama
bilans 1 tydz. sierpnia.png
Doskonały przykład, jak jednym nierozważnym ruchem zaprzepaścić kilkudniowy wysiłek. Nie mówiąc już o możliwości zamknięcia straty na mniejszym minusie. Trudno, taki był SL, co prawda automatyczny 50%, ale w pełni zaakceptowany przez tradera.

W takim razie żegnam, zaczynam weekend. Idę do roboty...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

6 tydzień.
Od poniedziałku do środy - zysk +102.58PLN. Kiepsko, ale przynajmniej na plusie.
Zamykam i wypłacam - nie mam czasu się zajmować rynkami teraz. Ewentualnie wrócę jutro popołudniu na chwilę spróbować szczęścia. Jak nie, to dopiero przyszły tydzień:
Tydzień 6.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

I wróciłem na rynek. Skutek - pierwszy tydzień na minusie. Maksymalne obsunięcie kapitału - nowy rekord: 819.32zł. Drugi stop out w sierpniu: tym razem -307.36:
piątek 13.png
Teoretycznie zgadza się, SL około 100 pipsów. Czemu short? Zbyt pochopna decyzja - poza tym warto ustawić było BE szybciej. Albo zamknąć z 3-4 krotnie niższą stratą. Podobna sytuacja jak w zeszłym tygodniu. Do kompletu teraz brakuje tego, żebym wpłacił 10-krotnie większą niż zwykle kwotę depozytu i spróbował się odkuć. W końcu, jeśli wpłacę 4 kafle, zdecydowanie szybciej ugram sensowną kwotę :d

Po to jest między innymi ten dziennik, żeby unikać takich błędów. Już zdarzało się przewalać siano w powyżej opisany sposób. Nie mówiąc już o grze pod prąd... ale to osobny temat.

Fakty przemawiają jednak na moją korzyść:
Kapitał początkowy: 500zł. 6 tygodni handlu - zysk = 1262.22PLN - 252.44%. Daje to średnio 210.37PLN na tydzień. Policzmy, że to 35 dni (razem z weekendem z niezamkniętymi pozycjami): 36.06PLN zysku dziennie = 10 pipsów przy 0.05 lota na NASDAQ. Sukcesem jest już być na plusie, tym bardziej wiedząc, jak łatwo stracić zarobioną kasę. Lepszy wynik jest możliwy jednak prostszymi srodkami, warto mierzyć wyżej:
BGN - 08.15.png
Pytanie, czy by opłacało się przy maksymalnym SL=100pipsów? Z drugiej strony jest ryzyko, że stracę 5 razy z rzędu 50% kapitału, przy depozycie początkowym 400PLN oczywiście. Wtedy znajdę się na minusie. Takie jest ryzyko zawodowe.
Można zawsze stosować węższe SL, ale to powoduje ryzyko zbyt częstych SL - już kiedyś w to wpadłem.
Warto to wypośrodkować, rynek jest tak dynamicznym środowiskiem, że nie znajdę jednoznacznej recepty na sukces. Czasem jednak warto już zamknąć stratną pozycję przed granicą 50%, kiedy rynek daje taką szansę. To się czuje i widzi...
tydzień 6.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

Tydzień 7:

Jak do tej pory:
Depozyt początkowy 400zł. Zysk 403.94zł.
Tydzień 7 - poniedziałek - wtorek.png
100% na początku tygodnia, możliwe są lepsze wyniki, ale wiadomo, do czego pazerność może doprowadzić.
Już wczoraj, dwa razy mogłem wyjść z kasyna przy podobnym zysku. Nie skorzystałem, więc wieczorem była możliwość zamknąć ze stratą i odejść z 4-krotnie niższym zyskiem. Gorszym scenariuszem był Stop Out i strata około 15%.
Jednak dostałem jeszcze jedną szansę, więc zamykam i wypłacam. Przy zysku 100% nie ma nad czym się zastanawiać.
Tym bardziej, że inne sprawy wzywają i nie będzie komfortowo dla mnie, jeśli będę miał dziś na głowie NASDAQ.
Może jeszcze wrócę w tym tygodniu, może nie.
Okaże się, że trzeba było trzymać dzisiaj shorta? Trudno, nie pierwszy raz - trzeba z tym umieć żyć, tak jak trzeba umieć pogodzić się z nieuchronnością strat.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

Jednak wróciłem na rynek, widząc możliwości. Szkoda tylko, że nie byłem na otwarciu U.S.A. 17-go, we wtorek
Ale i tak opłaciło się. Przyjemnie jest przełamać słabą passę i przekroczyć poziom zysku sprzed drawdownu.
17-18 sierpnia.png
Dobrze z punktu widzenia morale.
Tak więc konsekwentnie i powoli do przodu.
Co za tym idzie kasa idzie już na moje konto, a od tradingu na razie wolne - przynajmniej na kilka godzin.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mistyfikator
Gaduła
Gaduła
Posty: 116
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Dax/Nasdaq Daytrading

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

Żeby było kompletnie - końcówka tygodnia:
transakcje 19-20.png
Wczoraj była olbrzymia szansa zamknąć z zyskiem ponad 400PLN i zakończyć zmagania na ten tydzień z bardzo dobrym wynikiem zysk = około 1500PLN.
Nie wykorzystałem szansy i zamknąłem na zysku poniżej 200PLN.
Dziś chciałem się odkuć i skończyło się pierwszym od tygodnia SL, co podobnie jak tydzień temu, zakończyło się przymusowym stop outem na 50% depozytu zabezpieczającego. Szkoda, tym bardziej że, po co się odkuwać z zysku i ładnego tygodnia do przodu?
I podobnież na Sell.
Wiem, że zagrałem wbrew trendowi. Szczególnie tydzień temu było to irracjonalne. W tym tygodniu natomiast, to przecierałem oczy ze zdumienia, że tak szybko odbijają po korekcie. A w południe nie zagrałem Buy, bo uznałem że już za późno i trzeba czekać na kolejne odbicie sprzedażowe i na Sell.
Tak więc nie dałem za wygraną:
Sell na Weekend 21-22.png
Trzymam już na dłuższy termin. Dzisiaj można było zamknąć co prawda i odrobić wcześniejszego Stop Outa. Ale trzymam na weekend. Jak nie będzie kokosów, to niech wpadnie chociaż 50-100 pipsów. A może choć raz jakaś grubsza ryba? Jeszcze takiej nie złapałem w tym dzienniku, a przydłaby się taka zdobycz - poprawiłaby nieco statystyki :d
Ale widzę, że nie potrzeba nawet nowego ATH by mi wywalić pozycję, tak więc trzeba będzie zarwać nockę z niedzieli na poniedziałek i ewentualnie zamknąć z mniejszą stratą albo na BE.
Jak mi wywali lukę w górę kilkadziesiąt pipsów, to znaczy że jednak rozkład farta i niefarta jest u mnie proporcjonalny i wcale nie jestem szczęśliwcem...
Z drugiej strony - tyle już dni obija się między 15100 a 15200 - dawno było te ATH - może wreszcie jakaś korekta ponad 5%? Dawno takiej nie było...

Ryzyko wynosi u mnie 700PLN (nie biorąc pod uwagę ew. luki cenowej), jeśli bym pozostawił trade sam sobie. Ale czy warto?
Jakby nie patrzeć, mijający tydzień wygląda dobrze pod kontem statystyk, a maksymalne ryzyko nie przekraca 25% dotychczasowego zysku:
Podsumowanie 7 tydzień.png
Podsumowując: tydzień dobry. Biorąc pod uwagę zmienność, można było zdziałać więcej. Szkoda, że nie mogłem siedzieć po 16 godzin dziennie przed kompem. Takie życie
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

ODPOWIEDZ