Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Forum, na którym można do woli dyskutować nie tylko na tematy związane z Forexem.
KAZIKGAZIK
Gaduła
Gaduła
Posty: 178
Rejestracja: 17 sty 2017, 20:08

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: KAZIKGAZIK » 13 maja 2019, 12:43

mario2000 pisze:
13 maja 2019, 12:03
pacioziom97 pisze:
13 maja 2019, 03:00
Witam Serdecznie. Przeczytałem wszystkie wasze posty, od początku do końca. 160 stron. Poznałem Waszą perspektywę, teraz napiszę to z mojej perspektywy. To jest jak spowiedź i przestroga

Kupiłem kurs Jacka będąc między 3 a 4 klasa technikum, miałem wtedy 19 lat. Pierwszy mały biznes, gdzie sprzedawałem raz na jakiś czas motocykl z czasów PRLU, oraz sprzedawałem części motorowerowe, zarobiłem parę groszy na tym. Skończyłem sprzedawać mając 18 lat. Uwierzyłem w swojego farta w życiu, uwierzyłem w to, że jestem niezniszczalny, każda praca typu ulotki, czy lekki handel mi wychodziły, pomyślałem sobie, ze po prostu przyciągam to co dobre. Z 1600 zł zrobiłem około 6000 zł w przeciągu roku, spiąłem się w nauce, miałem średnia 4.06 kończąc 3 klasę. Myślę sobie, że w młodym wieku miałem takiego farta.

Podsumowując: W wieku 16 lat pracowałem, co raz lepsza średnia, później co raz lepsze zarobki, zaoszczędzenie paru tyś w wieku 18 lat. Trenowałem całe życie, próbowałem wiele sportów. Myślałem, że złapałem Boga za rogi. Później kupienie kursu od Jacka. Wytrzymałem przy tym kursie 2 miesiące, siedziałem dzień w dzień, koledzy w wakacje albo pracowali, albo imprezowali, a ja spędziłem 2 miesiące przed komputerem, bo wierzyłem ciągle, że coś osiągnę, kupię dom i z rodzicami będziemy zajebiście żyć

Po 2 miesiącach skończyłem kurs, dałem Jackowi 1000 zł i powiedziałem mu, ze to kończę, zadawałem mu dużo pytań przez skype, odpowiadał mi wyrywkowo, a ja miałem mętlik w głowie, jak rozpocząć sprzedawanie, a co z prawem jak sprzedam ileś produktów. Dla Jacka wydawało się to bardzo proste, mam znajomych co mają firmy i siedzą po 14 h po 6 dni w tyg, żeby rozwinąć firmę i często im parę pierwszych firm nie wyszło

Nie powiedział tego Jacek, że może nasza firma splajtować(upaść), tylko pokazał w najlepszych plusach firmę. To jest żerowanie na młodych ludziach niedoświadczonych, bo doświadczona osoba będzie wiedzieć, że tworzenie firmy to nie półroczny kurs, gdzie Jacek z Tobą pogada 2 h w miesiącu i wszystkiego się nauczysz? Sprawdzanie rynku, testowanie danych instrumentów, to jest praca na 1.5 etatu po 6 dni w tygodniu co najmniej

Po tym kursie byłem wkurzony, 2 miesiące kursu zrobione, 1000 zł wydane, na które zapierniczałem około 200 h. Nadal byłem zakręcony, bo już Jacka oglądałem, powiedziałem, ze mam gdzieś szkołę i z czwórkowego ucznia, zrobiłem się uczniem dwójkowym. Wolałem myśleć o biznesach, zarabiać grosze np z moneytomoney(m2m) gdzie polecałem produkty bankowe, niż się uczyć w szkole, siedzieć przy nudnych książkach po parę h dziennie. Wierzyłem cały czas w to, że jestem super, że jestem fajny i potrafię wszystko. To jest nieprawda, jedno to podejście, drugie to praca, ale byłem tak zafascynowany Jackiem i ogólnie tym całym osiąganiem sukcesów, ze myślałem, że się da wszystko

Skończyłem szkołę, zdałem maturę, otworzyłem firmę, miałem 33 osoby zaufane, które by tworzyły strony internetowe, oraz by tworzyły aplikacje mobilne. Po tygodniu od utworzenia firmy, wszystkie osoby się zwinęły. W trakcie pracowałem jako kierowca w pizzerii, byłem tak ambitny, że zamiast pójść na studia i być teraz na drugim roku studiów, wolałem tworzyć firmę, gdzie nie pracowałem pół roku, żyłem z oszczędności, tworząc firmę z kumplem, bez jej rejestracji, coś i się pokłóciliśmy.

Pracowałem na etacie i uważałem, że tak marnuje swój czas, bo nadal podświadomie wierzyłem Jackowi i wszystkim coachom, że można wszystko, bo oni pokazali, ale nie powiedzieli, że po 10-20 lat upadali, ciągle im coś nie wychodziło, żeby dopiero później im coś wyszło i się zarobili. Coachowie nie mówią, że rodzina się od nich odwróciła, że mieli kredyty na biznesy i muszą je spłacać. Zarabiają na wciskaniu bajek

Rozumiem prowadzenie, wspieranie w tym co robisz, ale firma to jest 100% ryzyko i nie ma czegoś jak kurs, nie ma takiego czegoś, jak wyjdzie nie wyjdzie. Możesz pracować na etacie, zbierać kasę, po 5 latach kupisz mieszkanie, jest sukces, a z firmą? Zbierasz 5 lat kasę, inwestujesz, a po 5 min firma Ci upada, co wtedy? Nikt tego nie powiedział w tym kursie, czemu o tym coachowie, trenerzy nie mówią, że nawet z upadków z firmą całe życie się wstaje, często ludzie co mają firmę wpadają w depresję, bo to jest ciężki orzech do zgryzienia.

Wyjechałem na studia, po miesiącu rzuciłem studia techniczne, które lubiłem, ale uważałem, że jest to strata czasu, bo lepiej robić firmę, niczego nie przemyślałem, uważałem, ze zrobię tak i tak to będzie proste, a okazało się, ze zawiesiłem się na pół roku, nie potrafiłem wytrzymać na etatach bo ciągle myśl co z firmą

Uważam, ze to jest manipulacja, Ci coachowie jak Jacek i jeszcze najlepsze. On powiedział, że nie jest jednym z nich, a co robił? Nie przedstawił co mu działało a co nie, nie opowiedział swoich upadków, tylko sprzedawał książkę i kursy, z których pewnie bańkę zarobił. Wszedł w naszą podświadomość i mówił o słabych metodach które działają niby. Tak działają, ale jaka jest korzyść z tych metod, że przebiegniesz maraton? To metoda prób i błędów, tak jak własna firma. Czasem trzeba brać kredyt na milion złotych, by firmie pomóc, czy latami wkładać do biznesu

Najlepsze jest to, że Jacek mówi, że zwraca kasę, a jaka jest prawda? Trzeba tygodniami, miesiącami czekać by ją zwrócił. Taki jest uczciwy? Nie wystawia faktur jak pisali powyżej, straszyli właścicieli forum, że podadzą ich do sądu. To jest gra na argumenty?

Wrzucam go do worka z trenerami seksu którym też był, którzy mówią, żeby mieć parę dziewczyn, żeby co chwile zaliczać, a nie lepiej mieć normalny związek?

Jaki sukces jest Jacka, taki, że miał tyle firm, tyle stron? Niech poda adresy. Prawda jest taka, że ma kilka stron, a jakie one są? Sprzed 20 lat? Jacuś, nagrajmy filmik o twoich firmach, co stworzyłeś, bo nic nie wiadomo na razie o tym i znienawidziła Cię Polska za oszustwa jak ten kurs. 3 tyś za coś co nie działa. Idę do sklepu kupuję laptopa za 3 tyś. Działa mi 5-8 lat, służy mi. Co ludzie mają z tego kursu? Ślepy obraz rzeczywistości, zakłamywanie młodych ludzi, którzy Ci zaufali naiwnie kupując kurs, z którego jest zero wiedzy?

Jak jesteś tak dobry, że każdy biznes Ci wychodzi, że potrafisz tyle rozruszać i zarabiasz 100 tys miesięcznie, to po co Ci kursy? 0 pozytywnych opinii, 100% negatywnych. Tak postępuje człowiek prawy? Jak dla mnie tak postępuje człowiek, który się ratuje przed upadkiem, wciągając w to bagno prawych ludzi, którzy zapracowali na swoje pieniądze, oddając część życia, a Ty? Wszystkich których znam, uważają Cię za kogoś, kto nic w życiu nie zrobił. Szanuję ludzi, co pracują na produkcji za 1600 zł, bo pracują, robią dobro, jest efekt ich pracy. Twoim efektem jest zniszczenie psychiki młodych ludzi, którzy Ci zaufali. Gdyby nie Ty i Ci coachowie, wiele ludzi by nie straciło kasy, nie weszło w szemrane biznesy

Dlaczego nie przedstawiłeś, że firma to ryzyko, to praca latami, bo byś na tych kursach nie zarobił. Wiesz jak się nazywa człowiek, który okrada innych ludzi, nie dającc im dobra w postaci wiedzy, tylko pieprzenie coachowe, bez sensu? Zrobiłeś tak słaby kurs 1 mln, że ja mając 14 lat lepiej montuje filmy.

Dla Ciebie wszystko takie proste. To dlaczego zarabiasz z kursów, a nie z biznesów? Czy te 100 tyś niby Ci nie wystarczy?

Krzysztof Król powiedział, że bankrutował parę razy, powiedział jakie ma spółki, jaką ma aplikację, powiedział, że u kogoś pracował po firma mu nie wyszła, że miał takie i takie firmy. Może i trochę gada coachowo, ale pokazuje twarde dane, że coś stworzył, a Ty co zrobiłeś? Napisz

Wyciągnąłem Jacek dzięki Tobie dużo wniosków i dzięki ludziom, którzy wchodzą w co nowy biznes i biedne owieczki za sobą ciągną, gdzie reklamowali w ciągu 20 lat z 15-30 biznesów, każdy z nich upadł, a oni się dorobili, Ci główni marketingowcy, a reszta straciła majątki życia

Ja mam 22 lata prawie, wiem, że pasjonuje mnie mechatronika, automatyka. Będę za parę, paręnaście lat dobrym fachowcem, pracując dużo czasu, ale się spełniając, a Ty pozostaniesz...

Mogłem być na drugim roku studiów, zamiast bawić się w szemrane interesy, ale dowiedziałem się, co mnie kręci i to nie jest firma, a praca przy projektowaniu, naprawie maszyn.

Wszedłeś tak mocno w moją podświadomość, ze przez 3 lata uważam, ze etat jest zły, bardzo ciężko z tego wyjść, a Ty sam o tym wiesz, bo stosowałeś różne techniki manipulacji, żebyśmy tak siebie skrzywdzili, abyś Ty się dorobił

Jak chcesz mnie sądzić, okej. Zbierzemy tysiące osób, które oszukałeś, kontry Ty i prawnik. Przepraszam, ale Cię nie lubię i pół Polski.

Lepszy jest solidny fach w ręku i spełnianie się w pracy, niż szemrane interesy

Pozdrawiam 21 latek, który odkrył siebie po tych doświadczeniach


Bardzo przykro czytać takie rzeczy, szczególnie w przypadku młodego człowieka.

Już któryś raz przejawia się wątek nie wystawionej faktury za wykonaną usługę. Nie wiem na co ludzie czekają, ale takie rzeczy zgłasza się bezpośrednio do Urzędu Skarbowego - i tyle.

Też zauważyłem, że Jacek coraz częściej zwraca się do młodych ludzi, wręcz dzieciaków. Starsi pewnie się już nie łapią na jego sztuczki.
Też to zauważyłem, że jacek zwraca sę do młodych i pełno młodych to jest grupa jego odbiorców. Dojrzały człowiek nie ma czasu na oglądanie jakiś durnych filmików na YT

pacioziom97
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 13 maja 2019, 00:03

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: pacioziom97 » 13 maja 2019, 19:40

Mogłem iść na studia po szkole, mieć średnią 4.2. Nie zrobiłem tego. Odnalazłem po 2 latach pasje co chce robić i jestem tego pewien. Lecz 20 tys które bym zarobił tego nie odzyskam, tak samo jak 2 lat z życia nie odzyskam, które bym poświęcił na studiowanie i bym już był prawie na 3 roku studiów inżynierskich.

Może i się wydawać dziwne, ale jestem pewien tego co chcę robić do końca życia, a zawsze bym miał wątpliwości czy rozpoczynać własną firmę, miałbym wątpliwości czy ten kierunek mnie kręci. Tyle mi pozostało. Za miesiąc bez jednego dnia mam 22 urodziny i czas iść obraną drogą, a to co było zostawić za sobą i nie wierze już w to, że biznes jest prosty, tylko biznes to 100% ryzyka i lata wyrzeczeń

Czasu nie cofniemy

KAZIKGAZIK
Gaduła
Gaduła
Posty: 178
Rejestracja: 17 sty 2017, 20:08

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: KAZIKGAZIK » 14 maja 2019, 10:12

jAKI KURS JACKA KUPIŁEŚ??? Ile on trwał?

pacioziom97
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 13 maja 2019, 00:03

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: pacioziom97 » 14 maja 2019, 18:05

Kupiłem kurs Jacka 1 mln. Dwa miesiące opłaciłem, dałem 1000 zł, a następnie powiedziałem sobie, że ten kurs jest nic nie wart i skończyłem go robić

KAZIKGAZIK
Gaduła
Gaduła
Posty: 178
Rejestracja: 17 sty 2017, 20:08

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: KAZIKGAZIK » 14 maja 2019, 20:22

No Jacek by powiedział, że te dwa miesiące to dopiero grzeczny wstęp do tego co czeka Cię;]

pacioziom97
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 13 maja 2019, 00:03

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: pacioziom97 » 14 maja 2019, 21:08

Zgłębiałem wiedzę "biznesową" przez trzy lata, próbowałem tych metod, sposobów, tego myślenia. Wcześniej byłem praktykiem, gdzie szedłem do pracy, zarabiałem, gdzie uczyłem się w szkole i dostawałem odpowiednie oceny, gdzie trenowałem i miałem efekty. Jak dla mnie, trzeba oddzielić ziarno od plewu. To znaczy przeczytałem około z 45 książek i uważam, że 5 z tych książek była dobra, reszta nadaje się do "spalenia"

KazikGazik oraz wszyscy tutaj zgromadzeni. To jest dla mnie ciężki temat Jacek Wiśniowski, powtarzam: jakbym nie był zaślepiony Jackiem Wiśniowskim i tym całym zarabianiem online, to bym był na 2 roku studiów, jestem na 0 i miałbym z 20 tysięcy w kieszeni, zamiast paru groszy

Tak jak z wiedzą Jacka. Pomógł mi trochę, tylko musiałem sam siebie odkryć w życiu, to znaczy: nauczył mnie, że się da, oglądałem filmiki motywacyjne, widziałem, że się da, ale jest pewna granica rozwoju i czasu, potrafiłem chodzić do szkoly, pracy a pozniej na trening, a jest tego granica

Jacek tą granicę wśród nas podniósł, to znaczy, że przesunęliśmy swoje granice "mentalnie", ale z reguły byliśmy uczniami, studentami, albo pracowaliśmy na "zwykłych" etatach

Zamiast każdy z nas robić małe korki, później większe, chcieliśmy iść na głęboką wodę, to znaczy, że albo się zawieszaliśmy, nie byliśmy przygotowani do firmy. Firma to praca po 14 h, to ciągłe ryzyko, to ciągłe zmiany, testowanie nawet latami. Tego nam Jacek nie powiedział, czyli zakłamał rzeczywistość, a młodzi ludzie ślepo wierzą w ideały

Jeśli 2 miesiące kursu nie przyniosły efektów, Jacek mnie zbywał, to miało sens następne miesiące siedzieć przy tym kursie i płacić następne 2000 zł za nic? Jeśli dziewczyna się Tobie podoba, poznajesz ją i okazuje się inna niż myślałeś, to nadal ją podrywasz

Grzeczny wstęp to jego działalność. Jak skończy się kasa z kursów teoretycznych, może coś kiedyś wprowadzi, bazując na wiedzy w sprzedaży kursów

Dopiero teraz powstaje z popiołów, mając 22 lata i wychodzę na prostą, mogłem mu nie zaufać, zaufałem. Olewałem temat firmy, do mnie wracał cały czas. Wyobraźcie sobie, że to jest później "programowanie podświadomości". On nam powiedział, że można więcej zarabiać, to później w to brniecie i praca za 3 tyś dla Was jest nieatrakcyjna, macie z reguły coś odłożone, wpłacanie to na kurs Jacka, zarabiacie parę groszy, tracicie kasę i czas. Jacek jest zarobiony, a Wam nie daje myśl żyć, że można mieć firmę i się dorobić. I tak trzy lata z tym walczyłem

Mózg się fiksuje, to znaczy, że jeśli uczysz się w technikum 4 lata na danym kierunku, studiujesz 5 lat na danym kierunku, mimo, że to Cię nie ciekawi i tak będziesz to robił całe życie, bo spędziłeś tyle lat na tym. Tak samo z Jackiem. Jak go oglądasz 4 lata, to on po czasie "wsiąka" w Ciebie i te myślenie, to znaczy, że im dłużej go oglądasz, tym bardziej mu ufasz, tym bardziej się chcesz odwdzięczyć i bardziej jesteś od niego zależny, bo on tak Ci pomógł, w prostych rzeczach: pomógł Ci znaleźć dziewczynę, zapisałeś się na siłownie, a życie jest dużo bardziej skomplikowane niż to co opisuje

Porównując jego metody, do tego jak działają moi koledzy którzy mają firmy, to jest duży odstrzał i oczywiście na niego nie patrzą

Za 3000 zł, to jest 60 dobrych książek

Monster11
Gaduła
Gaduła
Posty: 104
Rejestracja: 14 sty 2017, 11:05

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: Monster11 » 17 maja 2019, 23:14

Jacek wydaje książkę nową pod tytułem "Jak mieć pieniądze " :cry: :cry:

Książka bardzo dziwne ma bardzo podobny tytuł i okładkę do niedawno wydanej książki Felixa Dennisa " Jak zarobić duże pieniądze".

https://www.youtube.com/watch?v=VMwQpBBydbg

Patrzcie Jacek wysypuje parę tysięcy w banknotach na stół XDD bogactwo haha, ale cyrk z tym.

i jeszcze to opowiastki z innych krajów jak to ktoś bogaty się stał do wyrzygania to samo ciągle kurwa , jeszcze o trumpie niech coś opowie jak poznać go

pacioziom97
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 13 maja 2019, 00:03

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: pacioziom97 » 18 maja 2019, 03:58

Pieniądze, po przeczytaniu książki, tak, w takie bajki to ja wierzyłem 3 lata temu. Prawda jest taka, że pieniędzy nie ma po przeczytaniu książki, a testowaniu, traceniu kasy, poznawaniu ludzi, wtapianiu.Taka jest prawda

LowcaGlowMilionerow
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 68
Rejestracja: 18 maja 2019, 08:16

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: LowcaGlowMilionerow » 18 maja 2019, 10:11

Prawdziwa historia Jacka W. oraz Krzysztofa K. z moich obserwacji, ale oczywiście mogę się mylić, bo nie znam 100% ich drogi rozwoju, jednak jestem dosyć mocno spostrzegawczy;-)

Zacznijmy od tego drugiego.

Sekret jego biznesu to po prostu kopiowanie kursów z USA i wydawanie ich na rynku polskim w formie szkoleń oraz kursów na sali. Wystarczy porównać to co jest napisane w publikacji "Romantic Date Ideas" oraz "101 Pomysłów Na Randkę". Wiele treści jest o dziwo bardzo, bardzo podobnych. Chyba, że Pan K. kupił prawa autorskie od autora "Romantic Date Ideas", w co wątpię bo książka nie jest 1:1 więc może skopiował treści z kilku rożnych publikacji tego typu i zrobił jedną. Ot cały sekret jego początków i pierwszych zarobków...

Wydaje mi się, że skoro skopiował książkę, to na takiej samej podstawie skopiował wiedzę, na podstawie której prowadził szkolenia z uwodzenia kosztujące nawet kilka tysięcy złotych, wykorzystując naiwność mężczyzn, zagubionych w relacjach damsko męskich, tak to widzę. Ale to długi temat.

Nieuczciwe według mnie jest to, że Ci "milionerzy" zapraszają na drogie kursy, podczas, gdy sami na początku jak zaczynali po prostu skopiowali wiedzę z USA i zdobyli pierwszy kapitał, na dalszy rozwój, ale jakoś tego nie mówią w swoich filmach, tylko zapraszają na drogie szkolenie.

Rynek USA jest bardziej rozwinięty, pełen pomysłów, fajnych treści, unikatowych szkoleń. Można sobie kupić kilka kursów w jakiejś niszy i wprowadzić je na rynek polski, testując wiedzę i uzupełniając je o swoje doświadczenia itd. Fajnie, aby to była dziedzina w której chcesz się rozwijać. W ten sposób zdobędziecie kapitał na start. Cała wiedza jest dostępna w internecie do promocji Twojej nowo zdobytej wiedzy, wystarczy obserwować co robią w Polsce osoby promujące wiedzę, zapisując się na kilka list mailingowych.

Często polecają oni też drogie platformy, narzędzia biznesowe z których mają prowizję partnerską, podczas, gdy wiele narzędzi jest po prostu darmowych, albo można tak ułożyć sobie biznes, aby ich nie potrzebować. Ale tego się nie dowiesz od tych "milionerów" bo stracili by prowizję od tych narzędzi, która nieraz wynosi nawet 30%.

Uwaga. Osoby sprzedające szkolenia biznesowe wykorzystują min.argument, że "jak nie zapłacisz za kurs 3,5,10 tyś., to Ci się nie będzie chciało pracować". To argument, który opróżnia Twoją kieszeń a napełnia ich kieszeń. Żeby Ci się chciało, potrzebujesz odkryć pasję i ciekawość w tym co tworzysz, odkrywasz, anie zrobić komuś przelew na konto. Motywacja to długi temat.

Historia Pana J. jest podobna z mojej perspektywy i co innego mówi, a co innego robi.

Pan J. nie zaczynał od mycia sąsiadom aut, jak poleca w swoich niektórych wideo, aby robić żeby zarobić,, tylko na przykład pojechał na szkolenie do Mantak Chia, kupił sobie jego książkę "sekrety wielokrotnych orgazmów"i wykorzystując techniki budowania autorytetu ( zdjęcie z Mantakiem Chia) i persfazyjne oferty zorganizował szkolenie z Tantry na sali w Polsce, opowiadając na nim to co w książce np, że aby znieczulić penisa trzeba go wsadzać do ryżu. Można jeszcze kupić to szkolenia, ale tak jak mówię - prawie to samo jest w książce co na szkoleniu, tylko że 300 razy drożej :)

Tylko wiecie... to, że ktoś przeczyta Biblie, to nie znaczy, że będzie Jezusem i będzie potrafił nauczać. Nauczanie Tantry to dziesiątki lat praktyk pod okiem mistrza, a nie pod okiem kogoś kto ma jedynie swoja jakieś tam ubogie doświadczenia z 1 książki i z 1 szkolenia z tej dziedziny wykorzystującej energię miłości. Praktyki samemu mogą narobić w naszej głowie niezły bałagan, możemy zostać opętani itd. Praca z energiami, otwieranie swoich czakr na niewidzialny świat, itd to nie zabawa... Myślę, że pan J. nawet sobie nie zdawał z tego sprawy.

Pan J. zapomniał także, że jego pierwsze dochody, lub jedne z pierwszych, nie pochodziły z mycia aut sąsiadom, jak poleca robić, tylko z polecenia jego produktów na liście kilkudziesięciu tysięcy osób w branży uwodzenia przez pewnego Pana, ojca chrzestnego branży uwodzenia z którym po prostu się kumplował i dalej kumpluje.

Takie działania dały mu kapitał na start, po prostu. Ale tego Ci nie powie oczywiście, bo wtedy by musiał powiedzieć tak : "skopiuj jakiś produkt, zrób z niego drogie szkolenie, wykorzystaj zachodnie oferty aby przygotować swoją ofertę produktu i poszukaj osoby, która Ci go poleci na swojej liście adresowej i od razu zarobisz 5, 10 a może nawet 50 tysięcy." Na prawdę tak to wygląda.

Schemat jest prosty.

"Milionerzy" kopiują treści z zachodu, w Polsce robią z siebie biznesmenów i uczą w swoich drogich szkoleniach, czegoś innego niż sami robili, wykorzystująć techniki budowania autorytetu na przykłąd zdjęcie w drogim samochodzie, na tle czegoś drogiego, albo na tle regału z książkami...

Bardzo często wykorzystywany jest argument, że "im droższe szkolenie tym będzie wydawać się klientom lepsze", dlatego można sprzedać treści z książki wartej 30 zł na zorganizowanym szkoleniu na sali wartym 3,6 lub 9 tysięcy zł.

Jak to pisał pewien znany fraszkopisarz "Gdy chcesz ogolić owieczki opowiadaj im bajeczki". Pan J. właśnie to robi. Opowiada historie które gdzieś wyczytał w książkach, naiwni ludzie wiążą te historie z jego osobą, zaczynają widzieć w nim autorytet i dają się nabrać.

Czyli coś w stylu "Ktoś tam powiedział, że, aby zarabiać trzeba pracować mądrze a nie cięzko" kup mój kurs, a pokaże Ci jak to zrobić....

Gdy kupisz szkolenie, wykorzystuje się także wiele argumentów, abyś nie mógł oddać szkolenia.

Standardem jest nieodpisywanie na maile tłumacząc się że otrzymują wiele maili i zgubili gdzieś, albo w regulaminie jest jakiś inny e-mail na który trzeba pisać w sprawie zwrotu, tam i tylko tam. Więc jeśli piszesz gdzie indziej to nie otrzymujesz odpowiedzi i często się poddajesz.

Inne sztuczki? Na przykład wysyła się dodatkowe bonusy po zakupie, więc Ty jesteś uradowany, że dostałeś więcej niż zapłaciłeś i głupio Ci jest oddać, chociaż nie masz efektów....

Jeszcze innym argumentem jest to, że trzeba klienta utrzymywać w ciągłej niewiedzy. Czyli kupujesz jakaś książkę, a na niej się dowiadujesz, że jeszcze nie wiesz tego, tego i tego.... w sprytny sposób.

Szkolenia są projektowane pod zyski osób szkolących, a nie pod sukcesy osób biorących udział w szkoleniu, bo przecież wtedy same by się polecały.

I wiele wiele innych haków.

Inna kwestią jeszcze, jest to że wcale nie każdy kto chce może mieć sukces po tych drogich szkoleniach.

I często ludzie obwiniają siebie, za brak sukcesów, a prawda jest taka, że po prostu typ zarabiania, który oferuje "milioner" nie pasuje do Twoich predyspozycji. Czyli nie tylko ważny jest fundament i właściwa wiedza, ale także fundament musi być dopasowany do gruntu na którym jest stawiany. O tym jakoś zapominają.

Możliwości zarabiania, rodzajów biznesów jest tysiące i prawdopodobieństwo, że typ biznesu promowany przez kogoś trafi do Ciebie jest nieduże.

Temat jest bardzo śliski, ale miejmy nadzieję, że panowie "Milionerzy" wydadzą te pieniądze zarobione na jakieś naprawdę wartościowe cele i będą chcieli szczerze pomagać, a nie sprzedawać iluzję i wiedzę nie ze swoich prawdziwych doświadczeń. Módlmy się, aby wzrosło w ich sercach człowieczeństwo i pomimo tego, że obecnie wyłudzają pieniądze w sprytny sposób, aby w przyszłości wykorzystali te umiejętności do naprawdę fajnych celów.

Takie są moje częściowe obserwacje ;-)

Oczywiście mam ich dużo więcej.

Na koniec dodam, że ja też mam swój biznes i wszystkiego nauczyłem się praktycznie (1 000 zł na wiedzę wydane przez okres około 5 lat) za darmo z internetu oraz od ludzi, którzy chętnie dzielili się swoim doświadczeniem. Wszystko o czym opowiada się na drogich szkoleniach znajdziesz w książkach za 10,20 i 30 zł oraz w internecie, na forach, a najlepsze wskazówki są za darmo, bo ktoś kto zarobił miliony rozumie, że jeśli Ty będziesz zarabiał miliony to świat będzie dużo lepszy, więc chętnie dzieli się wiedzą.

I tak nie wdrożysz całej wiedzy od razu w życie. To jest proces, który trwa miesiąc, rok, a może 2 lub 5.

Oczywiście są osoby, którzy zaczną zarabiać po tygodniu od zakupienia szkolenia, ale tylko wtedy, gdy wiedza trafi na właściwy grunt, co nie znaczy że każdy zacznie zarabiać w tydzień.

Na przykład jeśli ktoś czuje się komfortowo w internetach, już coś tam robił, zna się trochę na grafice, a oprócz tego nie ma stresu w życiu, długów, ma fajne relacje, dużo znajomych, kumpli , nie ma długów itd. to szybko może coś zarobić.

Jednak Ci "milionerzy" wykorzystują takie przykłady i mówią coś w stylu... "i co? da się? Da! On mógł Ty też możesz." Tak to może być prawda, ale czasami trwa to 5 lat a nie tydzień, a czasami jeśli to nie jest typ biznesu, który jest dla Ciebie, to takie próby zarobienia będą męczarnią lub niemożliwe.

To tak jakbyś artyście zamiast pędzla dał łopatę i mówił, że skoro inni mogli wykopać rów i na tym zarobić to Ty tez możesz. Chodzi min. o predyspozycje, dopasowanie na wielu płaszczyznach....

A na koniec jeszcze jeden fajny przykład.

Opinie na temat szkoleń nagrywa się albo od razu po szkoleniu, gdy osoby są zafascynowane wiedzą i możliwościami, ale jeszcze nic nie zarobiły, ale w ich głowach jest iluzja że zarobią, albo na przykład zwraca się koszty szkolenia w zamian za opinię.

Wtedy opinia wygląda tak: "Wow, ale super szkolenie. Jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Bardzo wartościowe informacje."

Kolejne sztuczki... jest tego więcej.

Podsumowując. Nie słuchaj co mówią, tylko patrz co robią, czyli jeśli chcesz iść ich drogą od początku, to skopiuj materiały z USA, naucz się nowej fajnej wiedzy i wprowadź ją na rynek polski, zacznij zarabiać, a nie biegaj z wiadrem i gąbką myjąc samochody sąsiadom, jak polecają w swoich wideo Ci eksperci od zarabiania milionów, bo na takie właśnie ich "złote rady" trafiłem ;)

Niestety tych brudnych sekretów jest więcej.

Pozdrowienia!

Mój wpis to tylko moje obserwacje, które mogą być niezgodne w 100% z prawdą, ale mam nadzieję że posłużą Wam do obudzenia świadomości i nie dania się ogolić wilkom z Wall Street ;)

Awatar użytkownika
fx-technik
Fanatyk
Fanatyk
Posty: 9106
Rejestracja: 03 lut 2016, 10:48

Re: Jacek Wiśniowski kurs 1 mln

Nieprzeczytany post autor: fx-technik » 18 maja 2019, 10:14

pacioziom97 pisze:
18 maja 2019, 03:58
Pieniądze, po przeczytaniu książki, tak, w takie bajki to ja wierzyłem 3 lata temu. Prawda jest taka, że pieniędzy nie ma po przeczytaniu książki, a testowaniu, traceniu kasy, poznawaniu ludzi, wtapianiu.Taka jest prawda
"Pieniądze, po przeczytaniu książki" ma jej autor!
Zresztą, przeczytanie jej nie jest mu do niczego potrzebne.
Liczy się tylko jedno: Zysk >> Strata !
Jakby kto pytał, to jestem znany jako Dadas i to co piszę, jest moim zdaniem (co wynika z regulaminu forum).
DadasTradingSystemWorkshop ..... Dlaczego straciłem ten trade?

ODPOWIEDZ