Rejs.

Miejsce, gdzie każdy może prowadzić swój własny dziennik gry na FX.
krab29
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 802
Rejestracja: 22 cze 2011, 19:56

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: krab29 » 07 lis 2019, 20:31

Tak przynajmniej było jak były "stare nazwy". A teraz po zmianach to tak właściwie nie wiem, ale chyba nie zamyka.
Podejmowanie decyzji inwestycyjnych na podstawie mojej subiektywnej oceny rynku , odbywa się na własną odpowiedzialność inwestora

Awatar użytkownika
Anomalia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 409
Rejestracja: 17 paź 2016, 20:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Anomalia » 07 lis 2019, 20:35

krab29 pisze:
07 lis 2019, 20:31
Tak przynajmniej było jak były "stare nazwy". A teraz po zmianach to tak właściwie nie wiem, ale chyba nie zamyka.
Nie zamyka. Przeczytałam umowę (mam starą), regulamin na stronie a na koniec zadzwoniłam na infolinię.
No i nie zamykają :564: - podobno niektórzy klienci mają nadal pozycje sprzed regulacji ESMA zeszłorocznych.
Sophia: "Where do we draw the line?" ('18)
"życie nie jest aż tak poważne jak ludzie myślą
czy jak chcieli by żeby było?"
pd.

krab29
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 802
Rejestracja: 22 cze 2011, 19:56

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: krab29 » 07 lis 2019, 20:38

Anomalia pisze:
07 lis 2019, 20:35
krab29 pisze:
07 lis 2019, 20:31
Tak przynajmniej było jak były "stare nazwy". A teraz po zmianach to tak właściwie nie wiem, ale chyba nie zamyka.
Nie zamyka. Przeczytałam umowę (mam starą), regulamin na stronie a na koniec zadzwoniłam na infolinię.
No i nie zamykają; podobno niektórzy klienci mają nadal pozycje sprzed regulacji ESMA zeszłorocznych.
Ok, myślałem, że nowe zamykają się z automatu po roku. Nie mam takowych :cry: usdzar - nie ma widoku na wejście.
Czasem przez tydzień nie otwieram platformy bo nie ma czasu. Polecam, życie jest obok (fx). U mnie lecą Gormity na tv.
Podejmowanie decyzji inwestycyjnych na podstawie mojej subiektywnej oceny rynku , odbywa się na własną odpowiedzialność inwestora

Awatar użytkownika
Anomalia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 409
Rejestracja: 17 paź 2016, 20:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Anomalia » 07 lis 2019, 20:44

krab29 pisze:
07 lis 2019, 20:38
Anomalia pisze:
07 lis 2019, 20:35
krab29 pisze:
07 lis 2019, 20:31
Tak przynajmniej było jak były "stare nazwy". A teraz po zmianach to tak właściwie nie wiem, ale chyba nie zamyka.
Nie zamyka. Przeczytałam umowę (mam starą), regulamin na stronie a na koniec zadzwoniłam na infolinię.
No i nie zamykają; podobno niektórzy klienci mają nadal pozycje sprzed regulacji ESMA zeszłorocznych.
Ok, myślałem, że nowe zamykają się z automatu po roku. Nie mam takowych :cry: usdzar - nie ma widoku na wejście.
Czasem przez tydzień nie otwieram platformy bo nie ma czasu. Polecam, życie jest obok (fx). U mnie lecą Gormity na tv.
Nie oglądam tv odkąd śp Lepper został (wice)premierem.
Mnie do nieotwierania platformy nie musisz przekonywać :564:
Z tego zarowego hedga wyjdę jutro (raczej) a nowych pozycji poszukam prp w grudniu. Może styczniu, zobaczymy jaki widok się pokaże jak opadnie kurz chińsko-amerykański.
Sophia: "Where do we draw the line?" ('18)
"życie nie jest aż tak poważne jak ludzie myślą
czy jak chcieli by żeby było?"
pd.

Awatar użytkownika
cajto
Maniak
Maniak
Posty: 1601
Rejestracja: 07 mar 2012, 07:18
Lokalizacja: Inny wymiar

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: cajto » 07 lis 2019, 21:20

krab29 pisze:
07 lis 2019, 20:38
Czasem przez tydzień nie otwieram platformy bo nie ma czasu. Polecam, życie jest obok (fx).
Znam to uczucie, sam kiedyś pracowałem fizycznie, czasem naprawdę ciężko. Co z tego że platforma otwarta, jak umysł odpływa, zero skupienia, a gra, jaka k...wa gra.
Życie obok FX... jasne, ale jeśli FX jest naszą pracą, nie dodatkowym zajęciem, póki nie osiągnie się poziomu co najmniej solidnego rzemieślnika, to najlepiej żeby tydzień nie miał weekendów, tylko gra i gra...
Kiedy przeskoczy się na wyższy poziom, wtedy można traktować FX jak garniec Leprechauna. Zawsze kiedy w nim pogmeramy, wyciągniemy kilka złotych talarów.
Wtedy też staje się przed dużym wyzwaniem - jakie życie wybrać, jakim wartościom je podporządkować.
I w końcu, poznajemy siebie, nasze prawdziwe ja, bo pieniądze, wbrew temu co się powszechnie sądzi, nie zmieniają ludzi, one uwypuklają to, jakimi jesteśmy naprawdę.

Tak filozoficznie na dobranoc :roll:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Nieśmiertelny Trader
Maniak
Maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 02 paź 2015, 22:40
Lokalizacja: Od 2010

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Nieśmiertelny Trader » 07 lis 2019, 23:13

cajto pisze:
07 lis 2019, 21:20
krab29 pisze:
07 lis 2019, 20:38
Czasem przez tydzień nie otwieram platformy bo nie ma czasu. Polecam, życie jest obok (fx).
Znam to uczucie, sam kiedyś pracowałem fizycznie, czasem naprawdę ciężko. Co z tego że platforma otwarta, jak umysł odpływa, zero skupienia, a gra, jaka k...wa gra.
Życie obok FX... jasne, ale jeśli FX jest naszą pracą, nie dodatkowym zajęciem, póki nie osiągnie się poziomu co najmniej solidnego rzemieślnika, to najlepiej żeby tydzień nie miał weekendów, tylko gra i gra...
Kiedy przeskoczy się na wyższy poziom, wtedy można traktować FX jak garniec Leprechauna. Zawsze kiedy w nim pogmeramy, wyciągniemy kilka złotych talarów.
Wtedy też staje się przed dużym wyzwaniem - jakie życie wybrać, jakim wartościom je podporządkować.
I w końcu, poznajemy siebie, nasze prawdziwe ja, bo pieniądze, wbrew temu co się powszechnie sądzi, nie zmieniają ludzi, one uwypuklają to, jakimi jesteśmy naprawdę.

Tak filozoficznie na dobranoc :roll:
Szkoda że już nie można dawać pochwał... Pięknie napisane, ze wszystkim się zgadzam. Czlowiek myśli że gdy w koncu to osiągnie... to będzie tak i tak... a tymczasem bywałem szczęśliwszy gdy tego nie było... Najpiękniejsza jest droga do celu. Później wskakuje się na inny level myślenia...chociaż miewam jeszcze tak by weekendów nie było ale to wtedy gdy nie mam nic do roboty, bo gdy akurat zwiedzam świat to wtedy sobie uświadamiam po co to robię, dystansuję się i wtedy nie żyję grą a jest ona absorbująca). Ważne by to wypoziomować, oddać się refleksji i jeść z umiarem, szanować. ''Sam Hajs'' szczęścia nie daje ale uszczęśliwianie innych ludzi za jego pomocą lub bez, już tak. Fajnie być w czymś dobrym, w czymkolwiek. Człowiek ma wtedy inne spojrzenie w oczach. Jest bardziej świadomy i szczęśliwszy. Najfajniejsze są momenty gdy Ci się zwyczajnie nie chce. Po prostu masz ten zapas... Myślisz, nie gram w tym tygodniu, albo dwa... Ostatni był tak dobry że po co. Zajmij się innymi sprawami. Ciekawe uczucie.

Super porównanie z tym garncem skrzata, idealnie oddaje moje spojrzenie na to wszystko.

edit, aaa i muszę jeszcze dodać, że nawet gdy jestem na urlopie(swoją droga to też nieodpowiednie słowo, po prostu jestem na wczasach) to i tak przejrzę rynki wieczorem bo nie chcę wyjść z obiegu, dzięki temu wciąż czuję rynek. Robię to bo wiem że daje mi to przewagę nad tymi którzy tego nie robią. Dość straszne ale jest to mała cena w zamian za bycie po prostu lepszym w tym co się robi. Zwłaszcza że i w korpo ludzie też często na urlopach sprawdzają maile, prowadzą rozmowy albo odrabiają pracę. Taki świat i by być w czymś ciągle dobrym to trzeba w tym wciąż siedzieć. Z czasem staje się to tak normalne jak umycie zębów rano i wieczorem. Po prostu człowiek to robi. Chociaż mam marzenie, że gdy garniec będzie już wystarczający to zrobić sobie taką kilkumiesięczną przerwę od tego wszystkiego i poczuć się tak jak za dzieciaka myśląc zupełnie innymi kategoriami.
Kapitał --> Plan --> Spokój --> Szach Mat

Buduj dobre nawyki

Na forum od grudnia 2010 jako overall, następnie EFFECTIVE by finalnie przybrać formę Nieśmiertelnego ;)

Awatar użytkownika
Anomalia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 409
Rejestracja: 17 paź 2016, 20:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Anomalia » 08 lis 2019, 08:43

cajto pisze:
07 lis 2019, 21:20
Wtedy też staje się przed dużym wyzwaniem - jakie życie wybrać, jakim wartościom je podporządkować.
Tak filozoficznie na dobranoc :roll:
Zmeandruję trochę, choć ten wątek cały jest jednym wielkim nieprzewidywalnym meandrem.

Nie tylko wtedy staje się przed dużym wyzwaniem, wybory fundamentalne są zawsze....
Co wybrać?
Wybrać życie! A kruche jest jak cieniutka porcelana....
Dziś moje myśli, oprócz tu i teraz, krążą wokół kruchości życia właśnie, drobiazgów decydujących o być lub nie być - jak co roku w te dni. Lata temu, 4/5 listopada tyciunio brakowało, a zginęłabym w górach. Do dziś racjonalna strona mojego umysłu mówi mi, że to niemożliwe że przeżyliśmy tamten dzień i noc, w śniegu po pas; dwóch innych chłopaków, idących wtedy na tą samą górę, nie miało tyle szczęścia.
"Przeszłość nie istnieje.
Przyszłość nie istnieje.
Jedyne co istnieje to tu i teraz".

Nigdy nie wiemy co czeka na nas za zakrętem. Planowanie? Żart jakiś ironiczno-sarkastyczno-sadystyczny...
Uwielbiam to zdjęcie, z motocykla zrobiłam je kilka lat temu gdzieś w świecie. Sedno. Tunel, kolejny, potem jeszcze jeden, i znów, w głowie cel już świta ociekający fantastycznością, mleko, miód, manna i dziewice, a za ostatnim zakrętem okazuje się, że żaden cud ten cel, ludzie nie chodzą do góry nogami, niebo jest tak samo niebieskie jak na początku podróży, mleko kupuje się w kartonach a dziewice dawno porodziły dzieci.
Niech fx nie zasłania ŻYCIA. Bo w tym odległym "kiedyś" ludzi może już nie być, relacji może nie być, przyszłości też nie, zdrowia.
Jutra może nie być.

Popłynęłam jeszcze bardziej. Ale nikogo to chyba już nie dziwi, "znamy się" już jakiś czas.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Sophia: "Where do we draw the line?" ('18)
"życie nie jest aż tak poważne jak ludzie myślą
czy jak chcieli by żeby było?"
pd.

Awatar użytkownika
cajto
Maniak
Maniak
Posty: 1601
Rejestracja: 07 mar 2012, 07:18
Lokalizacja: Inny wymiar

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: cajto » 08 lis 2019, 15:03

Anomalia pisze:
08 lis 2019, 08:43

"Przeszłość nie istnieje.
Przyszłość nie istnieje.
Jedyne co istnieje to tu i teraz".

Nigdy nie wiemy co czeka na nas za zakrętem. Planowanie? Żart jakiś ironiczno-sarkastyczno-sadystyczny...
Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak kolosalne znaczenie dla przyszłości ma właśnie przeszłość.
To z przeszłości wynika najważniejsza kwestia - czy my będziemy płacić, czy też nam będzie płacone?
Przyszłość natomiast, kiedyś stanie się przeszłością i patrz co powyżej.
A teraźniejszość?
To tylko ułamek sekundy, coś co właściwie nie istnieje.

Co do planowania - tak, uważam że trzeba planować, żeby nie być jak dryfujący statek zdany na pastwę morskich prądów. Nasze plany są jak żagle, jeśli dobrze je ustawimy, nawet przy niekorzystnym wietrze dopłyniemy do celu.
Jasne, że czasem przyjdzie sztorm i zatopi łajbę, ale przynajmniej idąc na dno, mamy świadomość że mieliśmy cele i marzenia do których zmierzaliśmy.
Bo co to za życie bez marzeń, czasem tylko one przy nim trzymają...

ninjaproject
Gaduła
Gaduła
Posty: 225
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject » 08 lis 2019, 15:49

https://www.youtube.com/watch?v=4pxYVlgSzCg

Być może istnieje tylko tu i teraz, my jednak nie możemy doświadczać tu i teraz. Możemy jedynie doświadczać przeszłości, czyli jesteśmy skazani na przewidywanie, ponieważ inaczej nie moglibyśmy funkcjonować w rzeczywistości.

Cblondyn
Maniak
Maniak
Posty: 4268
Rejestracja: 03 sty 2011, 12:09
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Kontakt:

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Cblondyn » 09 lis 2019, 10:30

cajto pisze:
08 lis 2019, 15:03


Co do planowania - tak, uważam że trzeba planować, żeby nie być jak dryfujący statek zdany na pastwę morskich prądów. Nasze plany są jak żagle, jeśli dobrze je ustawimy, nawet przy niekorzystnym wietrze dopłyniemy do celu.
Do tego dodam tak upraszcając. Że życie pisze rózne scenariusze. Podzieliłbym na dwa. Dobry i zły. O i le w tym dobrym to sprawa prosta i jasna o tyle w tym złym to jak sobie z tym poradzimy to może zdecydować o naszym dalszym życiu. I jakie podejmiemy w takiej sytuacji działania jest kluczowe. Nawet może decydować czy przetrwamy :)
Coby to nie było ;)
A zdać się na los w rodzaju "jakoś to będzie" to chyba najgorszy wybór

ODPOWIEDZ