Ograć bank jego własną kasą

Miejsce, gdzie każdy może prowadzić swój własny dziennik gry na FX.
Awatar użytkownika
Isildur
Bywalec
Bywalec
Posty: 12
Rejestracja: 13 kwie 2022, 21:04

Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: Isildur »

Witam szanowne grono spekulantów
handlując u zagranicznych brokerów w tzw rajach podatkowych dostrzegłem iż jeśli przegrywamy to wszystko jest ok wypłaty szybkie na konto bez opłat , natomiast gdy wyjdziemy nad kreskę zaczynają się problemy... opłaty przewalutowania itp jeden bank nawet blokował przelewy. Więc założyłem konto brokerskie w banku ECN dżwignia tragedia żeby to odmulić jakoś zwiększyłem kapitał kredytem odnawialnym zrobiło się ciekawie :D taki jest plan gry :
-Ograć bank jego własną kasą
-zwiększać stopniowo kredyt jeśli będzie dobrze szło
- strategia jest oparta na książce livermoora więc pewnie wiecie o co chodzi
- gry będzie mało , większość czasu niema mnie na rynku staram się omijać konsolidację
Ogólnie dopiero testuję ten pomysł więc jeśli ma ktoś doświadczenie w temacie kredytów odnawialnych to chętnie się czegoś dowiem nowego aby omijać koszty prowizji kasę przelewam na konto tylko gdy otwieram pozycję , tysiąc zł na trzy dni kosztował mnie 0,30 gr więc nie jest żle.
aktualnie jestem nad kreską jeśli ktoś będzie zainteresowany to podepnę rachunki pod myfxbook . Ogólnie myślę że nadciąga era niedżwiedzia będę polował na spadki
Screenshot_20220413-224313_MetaTrader 4.jpg
Pewny możesz być tylko wyniszczającej serii strat !
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

brg
Gaduła
Gaduła
Posty: 253
Rejestracja: 06 lut 2007, 18:58

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: brg »

Inwestowanie na kredyt nie może się skończyć dobrze.

Awatar użytkownika
ninjaproject
Maniak
Maniak
Posty: 4073
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject »

brg pisze:
14 kwie 2022, 14:20
Inwestowanie na kredyt nie może się skończyć dobrze.
Czyli, twierdzisz, że każdy biznes, który działa podparty linią kredytową nie może się skończyć dobrze?
Czyli, że 100% wielkich korporacji jest skazana na bankructwo?

PS. Żaden rozsądny inwestor nie ryzykuje własnych pieniędzy, i zwykle też ich nie ma, tylko ma biznes plan, pod który bierze kredyt.
Trejder, Mentor/trener, aka. Dadas, fx-technik, obecnie ninjaproject.
Programuję wskaźniki i EA do MetaTrader 4/5.

Awatar użytkownika
Mistyfikator
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 712
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

Siema,

Ja uważam, że granie na kredyt jest raczej dla tych, którzy nie mają majątku w postaci domu, mieszkania, drogiego samochodu, firmy itp. itd. Czyli dla tych, którzy w przypadku niepowodzenia nie przegrają również swojego życia. I nie stawiają na szali bytu swojej rodziny.
W niektórych bankach dostaniesz pożyczkę nawet na podstawie wpływów na konto. I to grubą kasę, za którą jeszcze niedawno można było kupić mieszkanie w mniejszym mieście (powiedzmy 150kPLN).
Bank nie weryfikuje, skąd masz pieniądze. Po prostu widzi, że masz regularne wpływy, powiedzmy kilka kafli na miesiąc (ale bliżej dziesięciu) i przechodzi do oferty.
Nie patrzy, czy masz umowę o pracę, czy działasz na czarno.

A gdy pojawiają się problemy ze spłatą to delikwent idzie do firmy zajmującej się upadłościami konsumenckimi, przechodzi wszystkie formalności, mówi że jest uzależniony od hazardu a później zaczyna życie finansowe od nowa. Delikwent nie ma majątku, który można zająć, więc to jest jedna z nielicznych sytuacji, gdzie bank stoi na przegranej pozycji. Ale oni mają wkalkulowane to ryzyko.

Nikogo do tego nie namawiam, ale znam takie przypadki osobiście. Nie forexowe, a kasynowe. Ale jak niewielka to różnica, to nie muszę nikomu mówić. Z tym, że to są przypadki rzędu kilkaset tysięcy złotych.
A dziesięć koła to spłacisz. Nie wykręcisz się, choćbyś stracił wszystko.

Generalnie, im więcej masz dóbr, tym większy problem może się pojawić przy problemach ze spłatą.
Czego oczywiście nie życzę

To tyle, jeśli chodzi o granie na kredyt.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia w spekulacji.
Oddaj to czym prędzej i graj tylko tym, co zarobisz :D
***

Robiąc dzisiaj ALL IN ryzykujesz, że już jutro nie będziesz miał możliwości odkucia się.

Awatar użytkownika
ninjaproject
Maniak
Maniak
Posty: 4073
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject »

Mistyfikator pisze:
14 kwie 2022, 19:37
Siema,

Ja uważam, że granie na kredyt jest raczej dla tych, którzy nie mają majątku w postaci domu, mieszkania, drogiego samochodu, firmy itp. itd. Czyli dla tych, którzy w przypadku niepowodzenia nie przegrają również swojego życia. I nie stawiają na szali bytu swojej rodziny.
W niektórych bankach dostaniesz pożyczkę nawet na podstawie wpływów na konto. I to grubą kasę, za którą jeszcze niedawno można było kupić mieszkanie w mniejszym mieście (powiedzmy 150kPLN).
Bank nie weryfikuje, skąd masz pieniądze. Po prostu widzi, że masz regularne wpływy, powiedzmy kilka kafli na miesiąc (ale bliżej dziesięciu) i przechodzi do oferty.
Nie patrzy, czy masz umowę o pracę, czy działasz na czarno.

A gdy pojawiają się problemy ze spłatą to delikwent idzie do firmy zajmującej się upadłościami konsumenckimi, przechodzi wszystkie formalności, mówi że jest uzależniony od hazardu a później zaczyna życie finansowe od nowa. Delikwent nie ma majątku, który można zająć, więc to jest jedna z nielicznych sytuacji, gdzie bank stoi na przegranej pozycji. Ale oni mają wkalkulowane to ryzyko.

Nikogo do tego nie namawiam, ale znam takie przypadki osobiście. Nie forexowe, a kasynowe. Ale jak niewielka to różnica, to nie muszę nikomu mówić. Z tym, że to są przypadki rzędu kilkaset tysięcy złotych.
A dziesięć koła to spłacisz. Nie wykręcisz się, choćbyś stracił wszystko.

Generalnie, im więcej masz dóbr, tym większy problem może się pojawić przy problemach ze spłatą.
Czego oczywiście nie życzę

To tyle, jeśli chodzi o granie na kredyt.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia w spekulacji.
Oddaj to czym prędzej i graj tylko tym, co zarobisz :D
Mieszasz dwie odrębne kwestie: życie prywatne i biznes.
Jeżeli prowadzisz biznes, to są odpowiednie formy prawne, które zapewniają pewne bezpieczeństwo prywatnych aktywów niezwiązanych z biznesem. A po drugie, to upadłość jest jednym z elementów prowadzenia biznesu. Jeżeli ktoś otwiera biznes/firmę i jest nieświadomy skutków prawnych z tym związanych, to niech lepiej się nie bierze za biznesy!

W wypadku prowadzenia działalności hazardowej też trzeba mieć świadomość potencjalnych skutków prawnych i osobistych.
Trejder, Mentor/trener, aka. Dadas, fx-technik, obecnie ninjaproject.
Programuję wskaźniki i EA do MetaTrader 4/5.

Awatar użytkownika
Mistyfikator
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 712
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

ninjaproject pisze:
14 kwie 2022, 20:46

Mieszasz dwie odrębne kwestie: życie prywatne i biznes.
Jeżeli prowadzisz biznes, to są odpowiednie formy prawne, które zapewniają pewne bezpieczeństwo prywatnych aktywów niezwiązanych z biznesem. A po drugie, to upadłość jest jednym z elementów prowadzenia biznesu. Jeżeli ktoś otwiera biznes/firmę i jest nieświadomy skutków prawnych z tym związanych, to niech lepiej się nie bierze za biznesy!

W wypadku prowadzenia działalności hazardowej też trzeba mieć świadomość potencjalnych skutków prawnych i osobistych.
A to pardon, nie wiem jeszcze jak prowadzić spekulację jako firma. Jako spółka zoo? Bo w zasadzie to najlepszy sposób na oddzielenie majątku biznesowego i osobistego jaki znam. JDG tego nie daje.

Jak dotąd działałem jako osoba fizyczna. I to mi kompletnie odpowiada. No ale jak stracę kilka stówek to nie wyląduję na ulicy.

Chyba, że masz na myśli odłożenie pieniążków na dwie oddzielne kupki, to rozumiem.

Co do reszty, to o tym piszę właśnie.
Konsekwencje prowadzenia działalności hazardowej zależą od tego, co hazardzista posiada.

Bo jeśli jest milionerem, to jeśli straci wszystko, drastycznie spadnie standard jego życia.
Jeśli jest zapożyczonym, niezamożnym, nie posiadającym mieszkania człowiekiem, to ogłosi upadłość i zacznie wszystko od nowa.
I będzie żył lepiej niż ci, którzy spłacają kredyty po kilka tysięcy miesięcznie.
Przynajmniej do czasu jak nie popadnie kolejny raz w tarapaty.
***

Robiąc dzisiaj ALL IN ryzykujesz, że już jutro nie będziesz miał możliwości odkucia się.

rookie2
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 399
Rejestracja: 29 wrz 2020, 00:10

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: rookie2 »

Mistyfikator pisze:
14 kwie 2022, 19:37
Siema,

Ja uważam, że granie na kredyt jest raczej dla tych, którzy nie mają majątku w postaci domu, mieszkania, drogiego samochodu, firmy itp. itd. Czyli dla tych, którzy w przypadku niepowodzenia nie przegrają również swojego życia. I nie stawiają na szali bytu swojej rodziny.
W niektórych bankach dostaniesz pożyczkę nawet na podstawie wpływów na konto. I to grubą kasę, za którą jeszcze niedawno można było kupić mieszkanie w mniejszym mieście (powiedzmy 150kPLN).
Bank nie weryfikuje, skąd masz pieniądze. Po prostu widzi, że masz regularne wpływy, powiedzmy kilka kafli na miesiąc (ale bliżej dziesięciu) i przechodzi do oferty.
Nie patrzy, czy masz umowę o pracę, czy działasz na czarno.

A gdy pojawiają się problemy ze spłatą to delikwent idzie do firmy zajmującej się upadłościami konsumenckimi, przechodzi wszystkie formalności, mówi że jest uzależniony od hazardu a później zaczyna życie finansowe od nowa. Delikwent nie ma majątku, który można zająć, więc to jest jedna z nielicznych sytuacji, gdzie bank stoi na przegranej pozycji. Ale oni mają wkalkulowane to ryzyko.

Nikogo do tego nie namawiam, ale znam takie przypadki osobiście. Nie forexowe, a kasynowe. Ale jak niewielka to różnica, to nie muszę nikomu mówić. Z tym, że to są przypadki rzędu kilkaset tysięcy złotych.
A dziesięć koła to spłacisz. Nie wykręcisz się, choćbyś stracił wszystko.

Generalnie, im więcej masz dóbr, tym większy problem może się pojawić przy problemach ze spłatą.
Czego oczywiście nie życzę

To tyle, jeśli chodzi o granie na kredyt.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia w spekulacji.
Oddaj to czym prędzej i graj tylko tym, co zarobisz :D
Coś tam ostatnio czytałem o tym, jak to wygląda w praktyce. I chyba samo ogłoszenie upadłości nie oznacza umorzenia 100% długu. Tylko widziałem sporo przykładów tam podanych gdzie było częściowe spłacenie długu np przez okres 2 lat po x kwocie a reszta umorzona. Ale te osoby były w stanie spłacić część długu. Nie wiem co jest w przypadku całkowitej niewypłacalności. Ale to jest ciekawe że tak w ogóle można.
https://www.myfxbook.com/members/rookie_t/pycha-kroczy-przed-upadkiem/7931743

Awatar użytkownika
Mistyfikator
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 712
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

rookie2 pisze:
14 kwie 2022, 21:42

Coś tam ostatnio czytałem o tym, jak to wygląda w praktyce. I chyba samo ogłoszenie upadłości nie oznacza umorzenia 100% długu. Tylko widziałem sporo przykładów tam podanych gdzie było częściowe spłacenie długu np przez okres 2 lat po x kwocie a reszta umorzona. Ale te osoby były w stanie spłacić część długu. Nie wiem co jest w przypadku całkowitej niewypłacalności. Ale to jest ciekawe że tak w ogóle można.
To jest długi i złożony temat, ale niestety będzie coraz bardziej popularny w naszej rzeczywistości.

To jest ciekawe, że tak w ogóle można, ale to są sytuacje nieraz bez wyjścia. Gdzie osoba o dochodach 4-5 tys/m-c doprowadziła do zadłużenia rzędu ponad 400 tys. złotych. A było to możliwe, banki dawały kredyty na klik (na podstawie wpływów na konto), do tego doszły chwilówki. Tzw. spirala zadłużenia spotęgowana uzależnieniem od hazardu. Odsetki w parabankach bywają OLBRZYMIE

A uzależnienie od hazardu może być pretekstem do ogłoszenia upadłości konsumenckiej.
Podobno taką szansę można dostać tylko raz.

Co do spłaty, to tak jak piszesz: wszystko zależy od majątku, możliwości, dochodów.
Likwidacja masy upadłościowej jest jednym z etapów.
Jak człowiek ma mieszkanie a w nim żonę z dziećmi to niestety jest w bardzo złym położeniu.
Natomiast bywają przypadki, gdzie całe postępowanie może skończyć się całkiem korzystnie dla dłużnika.
Szczególnie, jak mówię, dla kogoś bez majątku i z ciulową pracą za 3k.


Kurczę, przepraszam autora wątku za poruszenie takiej tematyki w tym journalu
***

Robiąc dzisiaj ALL IN ryzykujesz, że już jutro nie będziesz miał możliwości odkucia się.

Awatar użytkownika
ninjaproject
Maniak
Maniak
Posty: 4073
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject »

Mistyfikator pisze:
14 kwie 2022, 21:32
ninjaproject pisze:
14 kwie 2022, 20:46

Mieszasz dwie odrębne kwestie: życie prywatne i biznes.
Jeżeli prowadzisz biznes, to są odpowiednie formy prawne, które zapewniają pewne bezpieczeństwo prywatnych aktywów niezwiązanych z biznesem. A po drugie, to upadłość jest jednym z elementów prowadzenia biznesu. Jeżeli ktoś otwiera biznes/firmę i jest nieświadomy skutków prawnych z tym związanych, to niech lepiej się nie bierze za biznesy!

W wypadku prowadzenia działalności hazardowej też trzeba mieć świadomość potencjalnych skutków prawnych i osobistych.
A to pardon, nie wiem jeszcze jak prowadzić spekulację jako firma. Jako spółka zoo? Bo w zasadzie to najlepszy sposób na oddzielenie majątku biznesowego i osobistego jaki znam. JDG tego nie daje.

Jak dotąd działałem jako osoba fizyczna. I to mi kompletnie odpowiada. No ale jak stracę kilka stówek to nie wyląduję na ulicy.
Nawet jak działasz jako osoba fizyczna, to powinieneś oddzielić majątek działalności od majątku prywatnego. Np. wziąć rozwód i tak kombinować, żeby partner(ka), albo twoje dziecko było właścicielem majątku prywatnego.
Mistyfikator pisze:
14 kwie 2022, 21:32
Chyba, że masz na myśli odłożenie pieniążków na dwie oddzielne kupki, to rozumiem.
To też!
Zasadniczo powinno sie stać na kilku nogach, nie tylko na jednej, czy nawet dwóch.
Mistyfikator pisze:
14 kwie 2022, 21:32
Co do reszty, to o tym piszę właśnie.
Konsekwencje prowadzenia działalności hazardowej zależą od tego, co hazardzista posiada.

Bo jeśli jest milionerem, to jeśli straci wszystko, drastycznie spadnie standard jego życia.
Jeśli jest zapożyczonym, niezamożnym, nie posiadającym mieszkania człowiekiem, to ogłosi upadłość i zacznie wszystko od nowa.
I będzie żył lepiej niż ci, którzy spłacają kredyty po kilka tysięcy miesięcznie.
Przynajmniej do czasu jak nie popadnie kolejny raz w tarapaty.
Z nałogiem hazardzisty trzeba się albo nauczyć żyć, i mieć świadomość tych huśtawek, albo poddać się eutanazji, jeżeli ktoś nie umie z tym żyć. W dzisiejszym świecie powszechnej dostępności informacji mamy wystarczająco dużo przykładów/danych i są to informacje łatwo dostępne, więc można przewidzieć co się wiąże z życiem hazardzisty.
Trejder, Mentor/trener, aka. Dadas, fx-technik, obecnie ninjaproject.
Programuję wskaźniki i EA do MetaTrader 4/5.

Awatar użytkownika
Mistyfikator
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 712
Rejestracja: 05 lip 2021, 20:35

Re: Ograć bank jego własną kasą

Nieprzeczytany post autor: Mistyfikator »

ninjaproject pisze:
14 kwie 2022, 22:14

Z nałogiem hazardzisty trzeba się albo nauczyć żyć, i mieć świadomość tych huśtawek, albo poddać się eutanazji, jeżeli ktoś nie umie z tym żyć. W dzisiejszym świecie powszechnej dostępności informacji mamy wystarczająco dużo przykładów/danych i są to informacje łatwo dostępne, więc można przewidzieć co się wiąże z życiem hazardzisty.
Dobra, umówmy się że od spekulacji do hazardu jest jednak kawałek.
***

Robiąc dzisiaj ALL IN ryzykujesz, że już jutro nie będziesz miał możliwości odkucia się.

ODPOWIEDZ