Prawdziwa historia

Miejsce, gdzie każdy może prowadzić swój własny dziennik gry na FX.
Awatar użytkownika
Kondek
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 501
Rejestracja: 26 maja 2009, 17:17
Lokalizacja: Ogrodzieniec
Kontakt:

Prawdziwa historia

Nieprzeczytany post autor: Kondek » 21 gru 2009, 23:08

Witam wszystkich!
Postanowiłem otworzyć nowy temat, który tak naprawdę pokaże nam przed samym sobą co wywojowaliśmy na forexie :P Opiszę swoją historię zarówno na forexie jak i GPW, może kogoś zaciekawi, a co lepiej! Może ktoś wrzuci swoją historię, bo chętnie bym przeczytał. A więc do rzeczy 



Listopad 2007
List w skrzynce pocztowej… Nadawca ING Securities… Hasło: „Zbyt młody by pracować, wystarczająco dorosły by zarabiać”. Zachęcenie do otwarcia rachunku inwestycyjnego. Pomyślałem, że dlaczego by się nie pobawić na giełdzie. Pod koniec miesiąca wysłałem dokumenty potrzebne do otwarcia rachunku.

Grudzień 2007
No to zaczynamy… Nieświadom że w październiku był podwójny szczyt hossy zacząłem myśleć jak zarabiać :D Zaraz pierwszy dzień po świętach wpłaciłem całą wypłatę na rachunek. Pierwsza transakcja to kupno spółki FON S.A. Na forum bankier.pl przeczytałem że będzie Split i akcje wzrosną co najmniej o 200%. Kupiłem po 52 grosze i trzymałem do nowego roku.
Styczeń 2008
Fon Sprzedany po 69 groszy, zysk 33%. Tu można fortunę zbić :D I tak, przeszedłem przez dużo spółek i po każdej traciło się ten zysk.

Luty 2008
Wiara przekracza chyba o 20 km rzeczywistość zarabiania na GPW. Szukam kiedy są splity, może zarobię jak na fonie. Giełda w styczniu dużo straciła, to teraz pewnie będzie odrabiać ;-) Pewnego dnia rano oglądam w TV Biznes komentarz giełdowy i spółka Atlasest S.A. debiutuje i po pierwszej godzinie zarabia 30%. Przeszło bokiem mi to, ja wierzę że mój KGHM zarabia… Kolejny komentarz debiutant zarabia już 40%. No nic, KGHM -0,53%, więc trzeba go sprzedać i władować w ten debiut! Stał po 43 zł – biorę za wszystko. Za 45 minut wyszedłem bo 100 zł :D Odzyskałem nadzieję :D

Marzec 2008
I znów tułaczka, tym razem poszukiwanie debiutów i nauka AT. Kolejny dołek bessy 

Kwiecień 2008
Nic specjalnego… Jakby nie robić to wychodzę na minus mały na akcjach. Co tu robić? Może kurs Szkoły Giełdowej pomoże. Trzy dni w Katowickiej AE przesiedziane i dużo wiedzy teoretycznej. OHO! Cyfrowy Polsat debiutuje w maju. Wchodzimy za wszystko, to powinno być przynajmniej 500% na otwarciu :D

Maj 2008
Dupa! 5% a nie 500% i to jeszcze przydział 12%...
Jestem w bibliotece na uczelni i… Patrzę jakiś dodatek do gazety „Parkiet” – „Sposób na zyski, czyli kontrakty terminowe”. Książka przeczytana w jeden dzień. Patrzymy co i jak, to byłoby dobre. Lewar jaki występuje, dałby zarobić, i co najlepsze da się w dwie strony zagrać. No to buch. Long 2x FPKOM8. Udało się wyjść dokładnie na szczycie z zyskiem 400 zł. Tak to jest to, na tym się zarabia :D

Czerwiec 2008
Jako że jest lewar, to trzeba działać ostrożnie… Raz się zarabia raz się traci. Niestety tego drugiego więcej. Przecież KGHM miał rosnąć, tak było na forum 

Lipiec 2008
Metastock pokazuje raz Long raz Short a tu kolejny dołek bessy. A ja miałem longi otwarte. Zamknąłem pozycje pojechałem na wakacje do Łeby a tu odreagowanie takie, żebym wszystko odrobił  No nic… Zadecydowałem że odchodzę z Pizzerii. Ostatni rok na studiach, trzeba poświęcić więcej czasu. A zyski będą, opracuję dobry schemat i zacznę zarabiać na giełdzie tak jak się należy.

Sierpień 2008
Zwolniłem się i co ciekawe… Jestem na plusie w tym miesiącu. Ale to za mało. Będzie lepiej!

Wrzesień 2008
Przedsmak kryzysu. Trąbią o kłopotach wywołanych kredytami hipotecznymi. Pierwszy stworzony system konsekwentny. Średnia 10-dniowa na FW40, bo jest bardziej trendowy niż FW20. Ostatnie wejście dałoby zarobić 8000 zł na kontrakcie. Jest sygnał Short! Wchodzimy. Pierwszy dzień – 30 zł drugi +80 zł. Po weekendzie zaglądam na rynek, a tu rąbnięcie w dół na otwarciu. Hura! Na zamknięciu jeszcze bardziej! Co się stało? Leman Brothers upadł :D Potrzymałem jeszcze 2 dni kontrakt i wyciągam te 2400 zł. No to teraz już jest prawdziwe zarabianie. Szkoda że następny sygnał był błędny, i kolejny też 

Październik 2008
Chulanki na weselach w zimnym wrześniu dały w kość. W pierwszy dzień anginy wpadła mi książka Parkietu „Jak zarabiali najwięksi inwestorzy”. Przeczytałem tam że waluty i towary są o wiele bardziej trendowe niż akcje. I to był początek zabawy na kontraktach walutowych na GPW. Szybciej się zarabiało i szybciej traciło  Przypomniało mi się że widziałem taką stronkę z platformą i były waluty… Jak to się nazywało? Aha! XTB! Może to coś pomorze. Kurczę na demo zarobiłem w cholerę kasy. Złapać się na trend np. na rope i dobierać po każdej korekcie kolejny kontrakt to można kasiorkę zbić :D Dobra nie ma na co czekać, otwieram realny rachunek.

Listopad 2008
Pierwsza transakcja na EURUSD do przodu druga nie i tak się bawimy. W trzeci dzień z rana wchodzimy w platynę i łapiemy trend. łubu dup Akurat trend się skończył prawie -1500 zł :/ I tak próbowałem coś zdziałać przy różnych analizach, niestety każda pozycja była w dupe 

Grudzień 2008
Początek miesiąca – szkolenie XTB we Wrocławiu. No nic, przejadę się na Dolny Śląsk, może się coś dowiem ciekawego. Wpadam wieczorem do kuzynów na mieszkanie wypijamy wódkę i rano na kacu do Novotelu :D Elegancka prezentacja strategii OneToOne oraz opcyjnej White Call & Black Put. Po powrocie do domu pierwsza transakcja na OneToOne. Minus
Miał być Sylwester w górach za kasę z inwestycji a tu dupa. Kasy nie ma to Sylwestra też nie. A do tego boję się wejść w jakąkolwiek transakcję. Szlifuję teorię.

Styczeń 2009
Testy na demo White Call & Black Put. Gdyby troszkę zmodyfikować to I otwierać zgodnie z trendem a nie prawdopodobieństwem to byłoby OK. No to start w II połowie miesiąca. Wszystko ładnie, ładnie do przodu na wszystkich opcjach, gdyby nie jedna USDCAD. Zawróciła picza i zabrała zysk ze wszystkich innych opcji. Druga próba: Wszystko po 2 dniach się pieprzy. Zamknąłem z lekkim zyskiem. Mam dość.

Luty 2009
Wracam z podkulonym ogonem na GPW. Trochę lepiej, bo bawiłem się na futur esach TP, tam za dużo się nie traci, ale zarabia też nie. Start kursu maklerskiego w Krakowie. Jak nie da się na tym zarabiać to może być pośrednikiem?

Marzec 2009
Opcje to jednak była ciekawa sprawa. Trzeba zrobić złożoną strategię. I tak wyszedł jakoś rozszerzony krótki stelaż. I to była dobra strategia, dawała zarabiać. Niestety depozyty były dość duże, zyski niezbyt wysokie, ale przynajmniej stabilne i nie tak stresujące.

Kwiecień 2009
Krótki stelaż świetnie sprawdza się na W20 i Oil. Coraz bardziej zagłębiam się w strategie opcyjnie. Szkoda tylko że nie stać mnie na nie  Ale zyski są i to się liczy. 45% w półtora miesiąca. Na GPW na 0.

Maj 2009
Pod koniec maja zaczęło mnie korcić aby wrócić na kontrakty na forexie. W końcu już więcej potrafię to powinno być lepiej.

Czerwiec 2009
XTB Wprowadza opcje binarne. Świetnie, trzeba to rozpracować, a tymczasem dobre transakcje na kontraktach. Wybijają mnie z minusa jaki osiągnąłem na forexie. No dobra, trzeba opracować jakąś strategię na kontrakty. Trend Magic, HG_0001 i BB_MACD. Jedziemy w drugiej połowie czerwca. No, jedziemy po minusie. Dlaczego? Na Back testach się sprawdzało przecież. Opcje binarne też nie zarobiły. Zły miesiąc.

Lipiec 2009
„ADX super Signal strategy” Kurczę to się sprawdza na back testach. A w Realu, mimo konsekwencji zjeżdżamy w dół i tracimy z każdym dniem. Próba wyszukania innych strategi również okazała się nieskuteczna. Przerwa :\ Zajmę się remontem.

Sierpień 2009
Teraz już będą żelazne zasady i zaczynamy jeszcze raz tymi strategiami. No to na chwilę się udało, a potem znów to samo. Koniec miesiąca korzystny dla mnie. Ciągłe nabieranie doświadczenia.

Wrzesień 2009
Poczatek miesiąca dobry, czego nie powiem o końcu. Znów minus w tym miesiącu.

Październik 2009
Początek makabra i koniec z kontraktami. To nie ma sensu. Opracowana dobra strategia na opcjach binarnych. Idziemy do przodu, ale to jeszcze nie to, trzeba stworzyć coś pewnego i stabilnego… I tak było: Zrodził się Kieszonkowiec, który działał na opcjach. Początkowo miał delikatne zachwianie, bo działał na W20 i EURUSD. EURUSD okazało się zbyt niebezpieczne. Przerzucenie na końcu miesiąca Kieszonkowca z EURUSD na USDJPY.

Listopad 2009
Błąd wyceny opcji w XTB zrobił przy zamykaniu stratę z zysku. Reklamacja nie uwzględniona, brak dowodów że zostałem wprowadzony w błąd. Teraz już wiem że należy uważać i dokładnie wszystko rejestrować. Kieszonkowiec zarabia, jednak W pewnym momencie USDJPY zaczęło spadać i trzeba było się wycofać. Kieszonkowiec zostaje tylko na W20.

Grudzień 2009
Kieszonkowiec idzie jak burza. Zafundował, sylwestra i święta :D



Tak wygląda wykres wszystkich transakcji na forexie:

[img]http://www.kondek_2007.republika.pl/fx.JPG[/img]

A tutaj arkusz transakcji wraz ze strategiami

http://www.kondek_2007.republika.pl/hist.htm


Dziękuję za uwagę.
Konsekwencja i żelazne zasady to droga do sukcesu

Awatar użytkownika
inwestor86
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1594
Rejestracja: 17 lis 2008, 11:53
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: inwestor86 » 21 gru 2009, 23:23

fajnie sie czyta.

zycze wielu sukcesow :mrgreen:

p.s. moze to nie tyle zasluga kieszonkowca, co rynku, ktory w koncu zaczal normalnie trendowac hehe

Awatar użytkownika
Kondek
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 501
Rejestracja: 26 maja 2009, 17:17
Lokalizacja: Ogrodzieniec
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: Kondek » 21 gru 2009, 23:33

Kieszonkowca, bo na długim back teście też się tak sprawdzał :D
Konsekwencja i żelazne zasady to droga do sukcesu

wojtek2009
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 59
Rejestracja: 26 cze 2009, 17:44
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post autor: wojtek2009 » 22 gru 2009, 08:53

Kondek pisze:Kieszonkowca, bo na długim back teście też się tak sprawdzał :D
Czy ta strategia kieszonkowca opiera sie na strategii opcyjnej?

Awatar użytkownika
Kondek
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 501
Rejestracja: 26 maja 2009, 17:17
Lokalizacja: Ogrodzieniec
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: Kondek » 22 gru 2009, 09:06

" I tak było: Zrodził się Kieszonkowiec, który działał na opcjach."
Konsekwencja i żelazne zasady to droga do sukcesu

MaxRipper
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 740
Rejestracja: 20 wrz 2009, 16:55

Nieprzeczytany post autor: MaxRipper » 22 gru 2009, 12:39

Kondek pisze:" I tak było: Zrodził się Kieszonkowiec, który działał na opcjach."
Tak ze swojej strony to proponuję zrobić backtesty systemu w dość trudnych miesiącach jakim były styczeń, luty marzec 2009

Awatar użytkownika
Kondek
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 501
Rejestracja: 26 maja 2009, 17:17
Lokalizacja: Ogrodzieniec
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: Kondek » 22 gru 2009, 14:39

Back test jest zrobiony od początku października 2008. Czy były trudniejsze miesiące od krachu? :lol: A styczeń luty marzec 2009 był bez strat :-)
Konsekwencja i żelazne zasady to droga do sukcesu

MaxRipper
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 740
Rejestracja: 20 wrz 2009, 16:55

Nieprzeczytany post autor: MaxRipper » 22 gru 2009, 15:53

Kondek pisze:Back test jest zrobiony od początku października 2008. Czy były trudniejsze miesiące od krachu? Laughing A styczeń luty marzec 2009 był bez strat Smile
W takim razie zuch chlopak -trzymam kciuki za owocne lata nauki :). Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kondek
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 501
Rejestracja: 26 maja 2009, 17:17
Lokalizacja: Ogrodzieniec
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: Kondek » 22 gru 2009, 16:44

Powinienem nie dziękować :)
Może ktoś wrzuci jeszcze swoją historię 8)
Konsekwencja i żelazne zasady to droga do sukcesu

MaxRipper
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 740
Rejestracja: 20 wrz 2009, 16:55

Nieprzeczytany post autor: MaxRipper » 22 gru 2009, 16:47

Kondek pisze:Powinienem nie dziękować Smile
Może ktoś wrzuci jeszcze swoją historię Cool
Ja osobiscie jeszcze nie amm o czym pisac ponieważ moja historia dopiero się tworzy - jestem ciekaw jej zakończenia :)

ODPOWIEDZ