Nie będziesz nigdy pewny siebie, dopóki nie nauczysz się samodzielnie myśleć i dopóki nie zdobędziesz się na odwagę, by działać z własnej inicjatywy.oraz dopóki nie nauczy się samodzielnie myśleć i nie zdobędzie się na odwagę, by działać z własnej inicjatywy.Anomalia pisze: 07 sty 2025, 12:10 Ćwiczyć na demo do momentu zupełnej obojętności i do doprowadzenia gry do rutynowej, bezemocjonalnej czynności. Plus jeden/dwa wskaźniki, trochę at, dużo fundamentów. Tu nie da się "szybko".
Gdyby Arystoteles żył dzisiaj, to z pewnością by zaprezentował tok sou na tematy związane z Fx.![]()
W każdym zawodzie jest tylko garstka profesjonalistów, zresztą nie każdy nadaje się do pracy w której sam siebie widzi. Bez względu na wielkie starania i chęci. Ludzie się nie nadają do konkretnej czynności a zaklinają rzeczywistość, że jest inaczej.
Nie demonizujmy tradingu, hazard jak każdy, trzeba mieć predyspozycje albo wiedzieć, kiedy odpuścić.
Jakie szkolenie, żeby zacząć ?
Re: Jakie szkolenie, żeby zacząć ?
Re: Jakie szkolenie, żeby zacząć ?
85% firm upada w pierwszym roku, zawód jak każdy inny a raczej branża jak każda inna. trzeba mieć predyspozycje, lubić to i się nie poddawać tak samo jak wszędzie. Nie jest to praca na etacie czy się stoi czy się leży minimum się należySKRYBA pisze: 07 sty 2025, 08:11Skoro 85% graczy traci swoje depozyty mimo wielkich chęci i starań to nie może byc łatwy zawód. Rozumiem że świetnie sobie radzisz w inwestowaniu, więc podziel sie z młodymi i jeszcze naiwnymi, chętnymi do nauki ludźmi wiedzą jak i gdzie szukać wiedzy żeby jak najmniej lat stracić i jak najmniej pieniędzy zanim zacznie sie cokolwiek zarabiać.
Re: Jakie szkolenie, żeby zacząć ?
85 % inwestorów traci w każdym roku.Nie zawsze ci sami. Niektórzy dwa lata zarabiają a potem wszystko tracą inni tracą dwa lata a potem dwa lata coś zarabiają. Rynek się zienia , strategie przestają działać, trzeba szukać czegoś nowego. A naturalne instynkty człowieka są przeciwko niemu czyli strach i chciwość. nawet jeśli ktos to lubi to łatwo może znielubić i odejść ze stratami, albo jeszcze gorzej gdy uzależnia się od gry i zostaje hazardzistą mimo ciągłych strat. Młodych trzeba ostrzegać czym grozi Forex i giełda. To jest lepszy początek trejdowania niż bagatelizowanie statystyk.
Re: Jakie szkolenie, żeby zacząć ?
I dlatego moja rada, wyrażana już wiele razy brzmi - nie zaczynać.
Tyle, że niewiele osób taką radę weźmie na poważnie
Tyle, że niewiele osób taką radę weźmie na poważnie
"Zostawiam też nowe pozycje na jutro.. tak nie za dużo, 60 lotów" (Ś44)
"Ciężko się gra 10 pozycji po 250 lotów- niewygodnie." (Ś44)
"Ciężko się gra 10 pozycji po 250 lotów- niewygodnie." (Ś44)
Re: Jakie szkolenie, żeby zacząć ?
Gra na Fx to jak kłótnia z kobietą, w każdej kłótni ostatnie słowo ma kobietaAnomalia pisze: 07 sty 2025, 16:16 I dlatego moja rada, wyrażana już wiele razy brzmi - nie zaczynać.
Tyle, że niewiele osób taką radę weźmie na poważnie![]()
Wszystko, co powie potem mężczyzna, będzie początkiem nowej kłótni.
Re: Jakie szkolenie, żeby zacząć ?
Masz absolutnie rację, że strategii zyskownych jest o wiele mniej niż tych stratnych. To nie jest łatwa gra, a sukces wymaga nie tylko umiejętności analizy rynków, ale także odpowiedniej psychiki i dyscypliny. Podejście oparte na minimalnych stopach i precyzyjnej analizie jest naprawdę kluczowe. Pozwolić sobie na małe straty to ważny krok do tego, by długoterminowo utrzymać się na rynku.SKRYBA pisze: 06 sty 2025, 23:29 Jest setki czy nawet tysiace różnych strategii które mogą być zyskowne ale strategii które są stratne jest dziesiątki razy więcejZnam osobiście i to bardzo dobrze osobę która zarabia od wielu lat corocznie na indeksach i z tego co wiele razy w rozmowach powtarzała to jej sekretem do zarabiania są minimalne, kilkupunktowe, jak najmniejsze stopy. Stop jest podstawą i obowiązkiem koniecznym w 100% bo ułatwia samodyscyplinowanie się. Poszukuje okazji na godzinnych lub dziennych wykresach a otwiera pozycje na 1 lub na 5 minutowych wykresach żeby skrócić stoploss do totalnego minimum kilku kilku punktów. Duzo poziomów wsparć oporów troszeczkę fal eliota, duzo srednich o parametrach samodzielnie przetestowanych całymi latami i codzienne ręcznie i skryptalnie nanoszone poziomy. pobudka o 5-6 i 2-3 godziny przygotowań poziomów i dopiero można zaczynać "zapasy z rynkiem". Ogólnie to warto poszukać wiedzy bo nauka na własnych błędach to droga wielu lat strat. polecam zooma rafała zaorskiego z którego laivy sa na YT i unikanie angazowania dużej gotówki od początku. Najpierw minimalne jakies kilka stówek a po tym jak zaczniesz cokolwiek zarabiać to dopiero wieksze kwoty. I pamiętaj że to jest jeden z najtrudniejszych zawodów świata. jest podstepny, wymagający wcześniejszego ukształtowania własnej psychiki, wymagajacy poznania co najmniej podstaw makroekonomii, analizy fundamentalnej i analizy technicznej. Praca sapera podejrzewam że jest o wiele prostsza i bardziej dochodowa niz nauka i zarabianie na foreksie. Tym bardziej że 85% graczy ciągle traci mimo szczerych chęci
gdzieś słyszałem takie obrazowe porównanie że gra na forexie jest jak próba pływania w jeziorze wsród kłębiących się w nim krokodyli
. najprostszą rzeczą jest nauka obsługi platformy, schody zaczynają się następnego dnia i są niezwykle długie i wysokie. Pozdrawiam. Podobne podejście można zastosować w innych dziedzinach rozrywki i inwestycji, jak na przykład mostbet casino bonus. Tam także kluczem do sukcesu jest rozważne podejmowanie decyzji, ustawianie limitów i nie angażowanie dużych kwot na początku. Choć może to być ekscytujące, jak w przypadku tradingu, warto pamiętać, że rozrywka powinna być kontrolowana, a ryzyko minimalizowane. Dzięki odpowiednim strategiom, także w grach kasynowych, można osiągnąć długoterminowe sukcesy i cieszyć się rozrywką bez nadmiernego ryzyka.
Twój opis osoby, która zarabia na indeksach, świetnie pokazuje, jak ważne są przygotowanie i systematyczność. To niesamowita praca, aby codziennie analizować wykresy, nanosić poziomy wsparć i oporów, a potem konsekwentnie realizować plan. Wydaje mi się, że taki systematyczny i precyzyjny sposób podejścia do tradingu jest jednym z nielicznych, który naprawdę daje szanse na sukces.
Zgadzam się także z Twoją radą, aby nie angażować od razu dużych kwot. Zacząć od mniejszych sum, stopniowo zwiększając stawki, gdy nabierzesz pewności i doświadczenia, to zdecydowanie mądre podejście. Bardzo ważne jest, by unikać pochopnych decyzji, szczególnie gdy emocje mogą przejąć kontrolę nad naszymi ruchami.
Tak jak mówisz, to rzeczywiście jeden z najtrudniejszych zawodów. Potrzebna jest nie tylko wiedza z zakresu makroekonomii i analizy technicznej, ale również zdolność do radzenia sobie z emocjami, presją i niepewnością, które są nieodłącznym elementem tradingu. Niestety, jak pokazałeś, większość graczy, mimo najlepszych chęci, ponosi straty.
A Twoje porównanie gry na forexie do pływania w jeziorze z krokodylami jest naprawdę trafne – trzeba mieć świadomość ryzyka i gotowość do nauki, bo to długotrwały proces. Dzięki za podzielenie się tymi doświadczeniami i przemyśleniami! Na pewno wielu osobom pomoże to spojrzeć na trading w bardziej realistyczny sposób. Pozdrawiam!




