Moje 5 głupich FX lat.

Jeżeli masz pomysł lub używasz ciekawego systemu albo strategii gry, opisz ja tutaj.
Skender900
Bywalec
Bywalec
Posty: 9
Rejestracja: 19 cze 2020, 18:35

Moje 5 głupich FX lat.

Nieprzeczytany post autor: Skender900 »

Witam

Na FX z przerwami jestem już 10 lat.

Przez ten ostatnie lata doszedłem do pewnych wniosków, którymi chciałbmy się podzielić, a przy okazji może ktoś podzieli się własnym spostrzeżeniami.

Moje założenia są zupełniie subiektywne

Na rynku mamy 100 % graczy z których 90 % traci a 10 % zyskuje . Mimo tego jeśli założymy że rynek jest losowy to wynik powinien być 50 na 50. Dlaczego więc przegranych jest zdecydowanie więcej ?

Ponieważ żaden istniejący na FX system nie działa zawsze. Sam przeanalizowałem swój rachunek od 2015 roku do 2019. Zawsze działa się ta sama zależność. Po wielu tygodniach szukania, dopracowywania systemu wszystko działało. Działało przez kilka tygodni lub miesięcy. zarabiałem.
Tak było w 2015 w 2016 17 18 19

i wtedy rynek przestawał mi dawać zarabiać, formuła się wyczerpała. Dochodziłem do momentu w którym to co zarobiłem oddawałem z nawiązką. Nie zmieniając nic w systemie po prostu ginąłem razem z pieniędzmi. No ale przecież nic nie może wiecznie trwać.

Rynek jest cykliczny - uważam że to święta zasada. Są okresy, że np każda formacja świecowa daje zarabiać a są takie w których absolutnie żadna nie działa.

Ciekawe jest to, że w momencie w którym zarabiałem i byłem w głowie już Bogiem FX, bo trafiałem pozycje jak z karabinu jedną po drugiej nie potrafiłem zabrać co moje i uciekać. Powiem więcej. W każdym roku od 2015 do 2019 byłbym do przodu. Każdy sposób którym wybierałem dochodził do popiepszonej anomalii trafialności np. 17 zyskownych do 3 stratnych. Albo kilkunastu trafionych z rzędu. A ja jak głupi kręciłem to dalej. A tak jak mówie rynek jest cykliczny to co działało od stycznia do kwietnia w lipcu potrafiło mnie pozbawić tego co zyskałem.

Ktoś powie , że to psychologia, i że widziałem na wykresie to co chciałem. Otóż nie. Wiem jakim jestem człowiekiem i wiedziałem to tworząc strategie gry. Wsparcia i opory przy równych cenach (np GBP/JPY cena 125.000 ) oraz formacje świecowe stanowiły dla mnie głowny cel ustaliłem co będe grał to tak aby robiąc sobie backtest zawsze wynik był taki sam jak robot. Np linie trendu można rozrysować na dziesiątki sposobów, więc je kompletnie wyrzuciłem ze strategii aby nie rysować ich subiektywnie. Oczywiście mimo tego trend respektowałem. Ale jak to z trendem na H1 może być inny niż na h4 a na D1 jeszcze inny.

a teraz porcja statystyki w moim wykonaniu która to zobrazuje.

SL 1000 p TP - zależny od formacji lub ceny możliwego odwrotu kierunku podążania rynku / stały loot

+680 +460 +380 -1000 +660 +3280 +1160 -1000 -1000 +2270 +2060 - 1000 +1160 -1000 - 1000 +1570 +2670 -1000 +1500 +840 -1000 +1600 -1000 +1740 -1000 +1320 +1220 + 740 +720 +1430 +390 -1000 +740 +660 +670 +650 +350 -1000 +380 -1000 +1070 -1000 -1000 +1220 +1250 -1000 +460 +1180 +330 +430 -1000 +610 +1280 +750 +610 +430 -1000 -1000 -1000 +590 +1120 +1410 +1600 -1000 +690 +950 +730 +1430 +400 -1000 -100 +770 do tego miejsca działało a teraz lecimy dalej gramy dokładnie to co wczesniej

-1000 -1000 -1000+590 +1120 -1000-1000-1000-1000-1000+1600-1000+730-590-1000 -1000 -1000 -1000 -1000 -1000 -1000 i tu przestałem grać tym sposobem zmieniałem na inny którym zarabiałem 3 tygodnie a potem już tylko traciłem

Zabawa trwała 7 miesięcy. Jedna para walutowa.

Moje wnioski? :

-Jak system ciągle zarabia to w końcu przestanie. Nie jesteś bogiem fx , nie znalazłeś grala. zarobiłeś czymś co działało i musiało przestać. A jak zarobiłeś to zabieraj to na konto i znajdź nowego czasowego graala. Zarób nim i uciekaj.
- 90 % osób przegrywa. na rynku który większość czasu jest losowy 50/50. Zdecydowana ich większość przegra przez brak znajomości rynku, subiektywną wizje rynku, złe zarządzanie kapitałem, stany euforii i desperacji.
- 1 % osób zarabia bo jest ponadprzeciętna , ale Ty nie jesteś.
- 9 % osób które zarabia wie że przyjdzie czas gdy system się wyczerpie ale zarobi i ucieknie jak profesionalista
- Rynek nigdy nie gromadzi dwa razy tych samych ludzi z takimi samymi pieniędzmi i z takimi samymi przekonaniami ponieważ na rynku są tysiące osób. Dlatego na rynku nigdy nie wydarzy się dwa razy dokładnie to samo. Jednak ludzie nawet inni zachowują się podobnie, więc dlatego możemy uznać że statystyka na rynku ma sens.


Zapraszam do dyskusji. Chciałem się tym podzielić. Po zanalizowaniu moich 5 lat gry w każdym roku wnioski są w 100 % takie same. Powiedzcie o własnych przykładach spostrzeżeniach.

Awatar użytkownika
ninjaproject
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1484
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15
Kontakt:

Re: Moje 5 głupich FX lat.

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject »

Masz 100% racji, kolego.
Tajemnica polega na tym, że to trader (system/strategia) musi się dopasowywać do rynku, bo rynek się nie dostosuje!

Wymagać, żeby rynek spełniał nasze oczekiwania, to kompletna pomyłka.
Po prostu, trader musi wiedzieć, kiedy przestać i pomyśleć co się dzieje na rynku.
Stop Loss mentalny jest sztuką nabytą.
Wbrew pozorom, pomimo dużego ryzyka pozornego, SL mentalny jest lepszy od sztywnego.
Natomiast drugi mit to RR.
RR faktyczny to pozycja w statemencie "Profit Ratio".
I tylko ta pozycja się liczy.
Dadas, fx-technik, obecnie ninjaproject.
Programuję wskaźniki i EA do MetaTrader 4.

Awatar użytkownika
meylo
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1211
Rejestracja: 15 sie 2011, 21:01
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Moje 5 głupich FX lat.

Nieprzeczytany post autor: meylo »

Autor wątku starał się handlować jak robot i wygląda na to, że mu się to udało. Niestety łącznie z wadami typowymi dla ea, czyli niezdolnością przystosowania się do rynku. Podziwiam za trzymanie się wyznaczonych założeń. Próbowałeś robić limity strat w pieniądzach/procentach/ilości transakcji na dany okres?
Swing Trading in Two Sentences :
In uptrending markets, buy weakness as it returns to strength.
In downtrending markets, sell strength as it returns to weakness.

Skender900
Bywalec
Bywalec
Posty: 9
Rejestracja: 19 cze 2020, 18:35

Re: Moje 5 głupich FX lat.

Nieprzeczytany post autor: Skender900 »

Nie nie próbowałem robić żadnych limitów w latach wcześniejszych, teraz próbuję. Po prostu pracuje w logistyce a forex jest zajęciem dodatkowym. Dlatego zależało mi na stworzeniu systemu, który będzie typowo mechaniczny, ponieważ ciężko będąc w pracy analizować to co się dzieje na rynku w odpowiedniej skali, a w pracy jak się coś posypie i trzeba coś odkręcać to dosłownie 2-3 godziny robi się dom wariatów. A próby gry w domu wariatów źle się kończą jeśli nie poświęci się odpowiedniej ilości czasu.

Mam pewien duży problem z grą na FX. Ciężko mi określić KIEDY mając pewien wachlarz systemów i statystyk które do nich prowadzę moment wymiany sposobu gry. Coś na zasadzie jeden EA nie działa to odpalam inny.

Od 27 kwietnia do 27 maja tego roku zarobiłem 290 % stanu początkowego konta co warto dodać kilkanaście pozycji i ani jednej na minusie . Do 300 % nie doszłem. A czemu? przez pracę. Puściłem pozycje w pośpiechu a następnego dnia zrobiłem ten sam błąd.

Na początku miesiąca w czerwcu poszedłem na urlop. Spokojna gra, wchodziłem dokładnie gdy chciałem (bez spóźnień ani nie za wcześnie, bo miałem wolne) dała mi odrobienie strat i wynik 320 %. Odrobiłem głupie straty i podkreślam że były to głupie straty. w tej chwili mój sposób gry się posypał. 3 SL z rzędu. i dwa kolejne juz na mnie czekały ale powiedziałem STOP - to nie działa w tej chwili. Jednak tutaj nie mam do siebie żadnych pretensji gra według założeń i straty jak to straty przyjść musiały.

Chciałem się podzielić jeszcze jedną statystyką z mojej historii.

Za każdym razem, gdy byłem na urlopie i l4. Pomijając jeden urlop, w którym miałem remont zarabiałem na FX. Wniosek jest jeden, ale porzucenie normalnej pracy nie oznacza że będe ciągle zarabiał.

Co do ilości transakcji to nie mają one dla mnie znaczenia. Są miesiące gdy potencjalnych wejść jest dużo a są takie, że jest ich mało. Miałem okresy, gdy wejść było dużo i szło pięknie.

Prowadzę też stastystyki dla wejść, które występują rzadko a dają bardzo wysokie historyczne prawdopodobieństwo zysku i z sukcesem wplatam je do swojej gry. Udało mi się nawet trafić taką sytuację na USD/CAD 10 czerwca o godzinie 20 była świeczka z bardzo długim knotem. Wręcz anomalia na tej parze na H1. efekt 2500 punktów zysku.


Jeśli ktoś ma jakąś własną koncepcję dostosowywania się do zmiany zachowania rynku , to bardzo chętnie wysłucham. Czy będzie to związane z ilością pozycji, procentowymi limitami, okresami (np okres wakacyjny uważa się za oddzielny okres zachowań rynku ). Każde przemyślenia innych będą niesamowicie cenne. a Być może ktoś mierzy się dokładnie z tym samym co ja.

Awatar użytkownika
ninjaproject
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1484
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15
Kontakt:

Re: Moje 5 głupich FX lat.

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject »

Mam takie przemyślenie, że być może szukasz ideału, a masz już wystarczająco dobre systemy?

Nie bardzo widzę szansę nawet na 99% skutecznych zagrań.
Ja mam długoterminową skuteczność 78%, i to chyba wystarczy.
Dadas, fx-technik, obecnie ninjaproject.
Programuję wskaźniki i EA do MetaTrader 4.

Awatar użytkownika
meylo
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1211
Rejestracja: 15 sie 2011, 21:01
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Moje 5 głupich FX lat.

Nieprzeczytany post autor: meylo »

Dobrze też jest sprawdzać swoje statystyki. Zacząłem to ostatnio robić, ponieważ skalpuję i mogę zbadać historię całego dnia. Im dłuższe interwały handlujemy tym dłuższą historię możemy rozpatrywać. Dla mnie ważne są : max zysk i strata, średni zysk i strata oraz skuteczność. Po obserwacjach zacząłem skracać sl i wyczekiwać na większe zyski. Dzięki temu wyniki są lepsze. Z innej beczki zainteresowałem się też stresem, który staram się zamieniać na ciekawość tego co się wydarzy.
Swing Trading in Two Sentences :
In uptrending markets, buy weakness as it returns to strength.
In downtrending markets, sell strength as it returns to weakness.

ODPOWIEDZ