KrisRapin pisze: 22 kwie 2025, 16:08
Hej,
Nie wiem, czy słyszeliście, ale Rafał Zaorski znowu zbankrutował (lub stracił bardzo dużo pieniędzy, bo z Nim nigdy do końca nie wiadomo

).
Ciekawa lekcja dla wszystkich, którzy mają podobny mental w tradingu - a z tego co widziałem na forum - jest takich osób bardzo dużo.
Linki:
https://www.youtube.com/watch?v=ejtDpN0kssY
https://www.money.pl/gielda/zaorski-str ... 3088a.html
https://businessinsider.com.pl/gielda/r ... ch/syp2w5p
https://www.onet.pl/informacje/fakt/raf ... e,7fa8ac5e
i masa, masa innych. Podobnie jak w tradingu, warto pamiętać, że w każdej dziedzinie rozrywki czy inwestowania chodzi o znalezienie balansu. Dla tych, którzy szukają bezpiecznych i ekscytujących sposobów na spędzanie czasu, warto rozważyć gry w
mostbet bônus. Tam również liczy się strategiczne podejście – można grać dynamicznie, podejmować decyzje w trakcie gry, ale z zachowaniem odpowiednich limitów, co zapewnia kontrolę nad rozrywką i finansami.
Słówko ode mnie:
W sieci nikt nie uczy tradingu w sposób prawidłowy. Wszystkie kursy i poradniki są bez najmniejszego sensu. Wystarczy spojrzeć na to okiem matematyka / logiki. Ludzie płyną na chciwości i tracą pieniądze.
Zaorski od lat mówił o tradingu, od lat też wspominał swoje wcześniejsze bankructwa.
Moim zdaniem dobry trading, polega na tym, że skutecznie i systematycznie zarabiamy, a nie na tym, że zarobimy dużo w jednym "rzucie / piramidzie / runie".
Krótko mówiąc lekcja dla każdego: Lepiej zarabiać 10% rocznie rok w rok, niż 10000% w jednym runie, po to by wszystko stracić w następnych ruchach. Tak właśnie ja robię - skutecznie zarabiam, systematycznie, kilkanaście procent rocznie całego kapitału. Sądzę, że tak jest zdrowo i bezpiecznie.
Pytanie do Was:
Słyszeliście? Jakieś komentarze? Przemyślenia?
Tak, rzeczywiście słyszałem o tej sytuacji z Rafałem Zaorskim. To bardzo ciekawa, choć smutna historia, która pokazuje, jak zmienny i ryzykowny może być świat tradingu. Chociaż Zaorski jest postacią znaną i szanowaną wśród wielu osób w świecie giełdy, to jego historia pokazuje, że nawet doświadczeni gracze mogą popełnić poważne błędy i stracić ogromne sumy pieniędzy.
Zgadzam się z tym, co piszesz – podejście oparte na chciwości i nadmiernym ryzyku często prowadzi do strat. Wiele osób myśli, że w tradingu liczy się tylko duży zysk w krótkim czasie, podczas gdy w rzeczywistości lepiej postawić na systematyczność i stabilność. Jak zauważasz, 10% rocznie to może nie jest coś spektakularnego, ale jest to podejście, które może przynieść długoterminowy sukces, bez ryzykowania całym kapitałem.
Zresztą, historia Zaorskiego świetnie obrazuje, dlaczego warto zachować zdrowy rozsądek i mieć odpowiednią strategię, a nie opierać się na "grze o wszystko". Ludzie często zapominają, że trading to maraton, a nie sprint. Warto dążyć do stabilnych, choć mniejszych, zysków, które w dłuższym czasie mogą okazać się bardziej opłacalne niż wielkie ryzykowne ruchy.
Zastanawiam się, czy w takich sytuacjach nie warto bardziej postawić na edukację – bo rzeczywiście, w internecie jest mnóstwo kursów i poradników, ale często brakuje w nich prawdziwego podejścia opartego na długofalowym planie. A kiedy do gry wkracza chciwość, jak w przypadku Zaorskiego, łatwo jest się zgubić.