Rejs.

Miejsce, gdzie każdy może prowadzić swój własny dziennik gry na FX.
Awatar użytkownika
Anomalia
Gaduła
Gaduła
Posty: 260
Rejestracja: 17 paź 2016, 20:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Anomalia » 03 wrz 2019, 23:38

cajto pisze:
03 wrz 2019, 21:44
Witaj.
Po pierwsze, gratuluję wyczucia rynku. Patrząc na twoje screeny nie przypominam sobie screenów pozycji stratnych, może mi umknęły, może ich nie wrzucasz, a może ich nie masz... Opiszesz co się dzieje, kiedy cena wybitnie nie idzie zgodnie z twoimi założeniami? Lubię zapoznawać się z niestandardowym zarządzaniem pozycjami, vide Pips Kong.
Od pierwszej literki mam wątpliwości, czy ten "dziennik" ma sens, ale Twój wpis kazał mi się zastanowić nad pewnymi aspektami tego co robię, myśli zebrać, więc - dziękuje :)
Maluteńko screenów wklejałam do tej pory raczej, o wtopach też napiszę, jestem królową głupich pomyłek :564:
Nie mam żadnego problemu z cięciem strat.
Anomalia pisze:
03 wrz 2019, 17:03

Jak efektywnie wychodzić z takich pozycji, nie wiem. Na to nie mam pomysłu
cajto pisze:
03 wrz 2019, 21:44
Wrzucę ci moje spojrzenie od strony technicznej na te dwa walory.
USD/HUF D1/W1 - ostatni impuls wzrostowy osiągnął F261, zrealizował w 100% zasięg wybitego prostokąta, jednocześnie lekko poprawiając historyczny high.

USD/NOK D1 - wyjście z konsoli górą, zasięg prostokąta zrealizowany w ok 90%
W1 - silna strefa oporów wyłamana, ustanowiony nowy High, zrealizowany w/w zasięg wybicia z D1... IMO, najbardziej realnym scenariuszem od strony technicznej będzie retest wspomnianej strefy.

Osobiście wyszedłbym, lub poważnie rozważył wyjście z pozycji długich na tych parach. Uważam, ze pp dalszych wzrostów jest o wiele mniejsze niż spadków.
To moja subiektywna ocena, nie traktuj tego jako rekomendację, bardziej jako odpowiedź na cytowane pytanie.
Dziękuję :)
Szczerze powiedziawszy, to chciałam z nich wyjść w piątek ale sobie zapomniałam :oops: To są maksy kilkunastoletnie, nie przejdą tego jak strzała - szkoda więc czasu marnować na czekanie co dalej. Zresztą już czas najwyższy na to. No ale ... zapomniałam :oops:
edit: zamknięte bez żalu.
Po 68 dniach, orientacyjnie:
NOK - ok. 130%,
SEK - ok. 110%,
HUF - ok. 108%
Swapy pomijalne, w odniesieniu do depo tj. -1,6% (NOK), 3,2% (sek) i 1,6% HUF.
To jest nieefektywne, ale przybliża mnie do celu więc jest ok.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Sophia: "Where do we draw the line?" ('18)
"życie nie jest aż tak poważne jak ludzie myślą
czy jak chcieli by żeby było?" pd.

krab29
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 636
Rejestracja: 22 cze 2011, 19:56

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: krab29 » 04 wrz 2019, 16:04

Tolmon i Kongu mają konkurencje. Ale to co wzbudziło mój zachwyt to to, że Ty i Tolmon piszecie coś o mechanice kwantowej. Teraz czasu brak, ale w XI czy XII na razie nie mam nic zaplanowane. Może wtedy pogadamy, jak się nie zmieni i ktoś sobie nie przypomni, że ma pieniądze do wydania. Zobaczymy. Pisz u siebie i będę czytał, tak jak zerkam na Konga i Tolmona.
Szerokości
Podejmowanie decyzji inwestycyjnych na podstawie mojej subiektywnej oceny rynku , odbywa się na własną odpowiedzialność inwestora

Awatar użytkownika
Anomalia
Gaduła
Gaduła
Posty: 260
Rejestracja: 17 paź 2016, 20:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Anomalia » 04 wrz 2019, 16:09

krab29 pisze:
04 wrz 2019, 16:04
Tolmon i Kongu mają konkurencje. Ale to co wzbudziło mój zachwyt to to, że Ty i Tolmon piszecie coś o mechanice kwantowej. Teraz czasu brak, ale w XI czy XII na razie nie mam nic zaplanowane. Może wtedy pogadamy, jak się nie zmieni i ktoś sobie nie przypomni, że ma pieniądze do wydania. Zobaczymy. Pisz u siebie i będę czytał, tak jak zerkam na Konga i Tolmona.
Szerokości
Z Tobą to będę tu rozmawiać o swapach :idea: I graniu pod wybory na MXN 8)
Sophia: "Where do we draw the line?" ('18)
"życie nie jest aż tak poważne jak ludzie myślą
czy jak chcieli by żeby było?" pd.

jkar
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1392
Rejestracja: 13 kwie 2014, 19:29

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: jkar » 05 wrz 2019, 08:33

Anomalia pisze:
03 wrz 2019, 17:03
A cd jest taki, że co najmniej trzy egzotyki, które są w moim portfelu - notują kilkunastoletnie szczyty.
Pokazana wyżej korona szwedzka, a oprócz tego korona norweska oraz forint.

Jak efektywnie wychodzić z takich pozycji, nie wiem. Na to nie mam pomysłu; gdyby w grę wchodziła kasa i ona była moim motywatorem, nie miałbym problemu z zamknięciem tych trzech pozycji :roll: A tak, ciekawość bierze górę, co nie jest mądre zupełnie :roll: A że sytuacja globalna nie służy egzotykom, większości egzotyków w każdym razie, to i o samousprawiedliwienie łatwo :roll:
Jednym z najprostszych nie absorbujących sposobów jest wyjście po pokonaniu minimów z ostatnich 3 dni (Sperandeo:"Trader VIC II").
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Jak by powiało zdrowo to bym jeszcze raz pofrunął.

Awatar użytkownika
Anomalia
Gaduła
Gaduła
Posty: 260
Rejestracja: 17 paź 2016, 20:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Anomalia » 05 wrz 2019, 08:50

jkar pisze:
05 wrz 2019, 08:33
Anomalia pisze:
03 wrz 2019, 17:03
A cd jest taki, że co najmniej trzy egzotyki, które są w moim portfelu - notują kilkunastoletnie szczyty.
Pokazana wyżej korona szwedzka, a oprócz tego korona norweska oraz forint.

Jak efektywnie wychodzić z takich pozycji, nie wiem. Na to nie mam pomysłu; gdyby w grę wchodziła kasa i ona była moim motywatorem, nie miałbym problemu z zamknięciem tych trzech pozycji :roll: A tak, ciekawość bierze górę, co nie jest mądre zupełnie :roll: A że sytuacja globalna nie służy egzotykom, większości egzotyków w każdym razie, to i o samousprawiedliwienie łatwo :roll:
Jednym z najprostszych nie absorbujących sposobów jest wyjście po pokonaniu minimów z ostatnich 3 dni (Sperandeo:"Trader VIC II").
Dzięki, muszę się nad tym zastanowić czy pasuje do tak impulsowego grania jak moje. A jeśli pasuje to w jakich okolicznościach.
Ten HUF nie wykorzystałby nawet 50% potencjału swojego i zostałby zamknięty z początkiem sierpnia. W bardzo ciekawym czasie i miejscu.
Bardzo dziękuję, taki prosty algorytm zamykania to coś, czego bardzo potrzebuję :idea: :564:
Sophia: "Where do we draw the line?" ('18)
"życie nie jest aż tak poważne jak ludzie myślą
czy jak chcieli by żeby było?" pd.

Awatar użytkownika
Anomalia
Gaduła
Gaduła
Posty: 260
Rejestracja: 17 paź 2016, 20:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Anomalia » 05 wrz 2019, 12:30

Pobajdurzę dziś o ryzyku, żadne to mądre myśli będą ale rzecz, która mocno mnie zastanawia. Pierwsza z serii opowieści dziwnej treści, z chęci podzielenia się tym, co dało mi wycisk na fx zanim się ogarnęłam po japońsku. Jako-tako.
Opowieść z odpałami, tematami pobocznymi i swobodnym przepływem myśli i skojarzeń 8) W końcu jako kobieta nie muszę być logiczna i nikogo to nie zdziwi 8)

O ryzyku powiedziano tu już chyba wszystko; i tak i siak i od lewej i od prawej, od dołu i góry! Tylko że ryzyko na fx to nie jest tylko sl i wielkość pozycji a do tego owa "analiza ryzyka" bardzo często się sprowadza.
Ba, nawet sama analiza, dobrze wykonana, nadaje się psu na buty jeśli nie pójdą za nią standardowe kroki składające się na zarządzanie ryzykiem.
Wrócę tu do rysunku z pierwszego postu; oczywiście można polemizować z konkretną wartością % poszczególnych elementów, już nie wspomnę o ich wadze - jednak większość takich diagramów (które widziałam ale nie było ich wiele) wskazuje na ogromną rolę psychiki w inwestowaniu, kluczową (w sumie tylko na rysunku ForexCity widziałam równy udział wszystkich trzech elementów).
Obrazek
Skoro mam tu taki ładny obrazunio w pastelach, to niech zostaną te %, które Paweł Śliwa przypisał poszczególnym elementom gry na fx.
Przecież bingo to jest od pierwszego spojrzenia! Gdyż-albowiem-ponieważ natychmiast nasuwa się odpowiedź na pytanie, czy zajęcie się wyłącznie wybranymi elementami np. strategii czy MM może przynieść statystyczny sukces?! W żadnym wypadku! Proste liczenie: jeśli strategia stanowi w 10% o sukcesie, z czego zajmiemy się tylko sl który stanowi może z 20% strategi, to matematyka jest nieubłagana :idea:
Jak więc żyć, panie premierze, skoro ogarnięcie sli i częściowo MM dawało złudne poczucie zarządzania ryzykiem??
Otóż - najprościej, jak można :idea:
Raz a dobrze ogarnąć ryzyka fx i potem zajmować się tylko wybranymi, kluczowymi dla nas i zarządzać z głową. Bo tak jak nie ma uniwersalnej recepty na życie to i na fx nie ma . Przykładowo, przytoczony wyżej klasyczny sl może być elementem czyjejś przewagi rynkowej, a dla mnie nie ma dużego znaczenia.

Zgodnie z zasadą Pareto (upraszczając: 80% zysków pochodzi od 20% zasobów) - w pierwszej kolejności trzeba się przyjrzeć sobie. Zdaję sobie sprawę, jak ciężko to zrobić oraz że brzmi to debilnie na forum pełnym testosteronu i oparów hazardu, ale innej logicznej drogi nie ma.
AT, AF i MM można się wyuczyć bez problemu - ale nawet biorąc pod uwagę że ogarniemy komplet, to stanowi to wciąż 40% sukcesu. Mało, to nie przewaga.
Patrząc na diagram i zasadę, trzeba wziąć pod uwagę podczas identyfikacji ryzyk to, z czym naprawdę trzeba się mierzyć: najgorsza jest oczywiście głowa, nasz własny największy przyjaciel i najpotężniejszy wróg w jednym. Mózg, którego znaczną część stanowi prehistoryczny zgred z wypracowanymi od tysięcy lat mechanizmami oraz stosunkowo młoda - figlarna kora. Mózg, który w jednej części zasadniczo ma to samo zadanie odkąd nasi pra-pra wypełzli z wszechoceanu, przez te tysiące lat nazbierał masę bad sektorów, starego oprogramowania, wirusów oraz ma przestarzały (acz skuteczny) system (DOS? 8) ). Ostrożny, schematyczny, z milionem automatycznych reakcji, z wgranymi schematami zabetonowanymi tak, że są nie do ruszenia. Szef-zgred wciąż piszący wyłącznie na maszynie do pisania. I dobrze, bo dzięki temu żyjemy, ewolucja nie jest głupia :idea:
Oraz kora popylająca na smartfonie, czyniąca nas ludźmi. Odpowiedzialna za percepcję, świadomość, koncentrację, rozumowanie.
Pozornie fajny układ, ale są jednak treści drobnym pismem pisane bowiem kora to dodatek, stosunkowo nowa zabawka ewolucji, prototyp; pierwszy był zgred. Zasiedział się, uznał że ma zawsze rację, jest autorytarny i okopany w swych przyzwyczajeniach. Zawsze coś tak robił, to będzie tak robił dalej i już. Na dodatek jest szefem, przyzwyczaił się do autorytarnych decyzji. Ewolucja dorzuciła mu współpracownika, korę mózgową - która preferując inne podejście, często wkurza zgreda- szefa swym nowoczesnym podejściem i nieszanowaniem tego, jak to dawniej bywało. Zgred jest bezkomrpomisowo uparty, nie ma na niego sposobu. Uparty jest jak muł, jak się uprze bo uzna to za stosowne to zdezorganizuje nam działanie całego ciała, sam z siebie, i już. Dlaczego? Bo może!
Jak może przebiegać współpraca między takim szefem zawsze-mającym-rację i piszącym na maszynie do pisania a nowym pracownikiem, który wysyłał maile będąc jeszcze w kołysce? Na dodatek szef nie ma oporów by sabotować pracownika, nawet dobre pomysły, tylko dlatego, że przed wojną to inaczej bywało. :idea:
Wszyscy znamy odpowiedź 8)
I taki oto cyrk każdy z nas nosi w głowie.
Ze wszystkimi psikusami które nam mózg robi, od choroby lokomocyjnej po tendencyjność egotyczną (czyli nieświadome modyfikowanie wspomnień tak, by być w swoich oczach lepszym) czy efekt autorstwa (baaaardzo powszechny na forum - "JA to mówiłem już dawno") oraz bardzo zwodniczy efekt potwierdzenia (preferowanie informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy.
Cholernie ciężko w tym układzie o racjonalizm i obiektywizm, a dotyczy to przecież także fx.
Nasz mózg nas oszukuje, nadpisuje wspomnienia, przeinacza pamieęć i postrzeganie - a wszystko to tak naturalnie, że nawet nie uświadamiamy sobie, że to się dzieje. Kwestia psychiki jest cholernie trudna, truizm - ale trzeba to wszystko sobie ogarnąć koniecznie i brać pod uwagę w analizie ryzyka. Bez szczerości względem samego siebie - nie ma nic.

Wniosek naiwny w swej treści jak z przemówienia motywacyjnego: nigdy nie wolno robić czegoś bez uwzględnienia i rozumienia ryzyka, bez rozumienia mechanizmu a nade wszystko przenigdy dlatego, że wszyscy tak robią :idea:

Po co to piszę? W sumie nie wiem - ale kto by tam kobietę zrozumiał :564: Popłynęłam, ot co :oops:
A to może jest dopiero początek mojego bajdurzenia swobodnego 8) Bo gdzie rodzaje ryzyk, gdzie macierz, gdzie strategie i zarządzanie?
Ale to innym razem, o ile.
Sophia: "Where do we draw the line?" ('18)
"życie nie jest aż tak poważne jak ludzie myślą
czy jak chcieli by żeby było?" pd.

ninjaproject
Gaduła
Gaduła
Posty: 101
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject » 05 wrz 2019, 13:53

Znasz może takie wykresy?
35 2019r.png
No, to trzeba właśnie nimi zarządzać, bo wykresem znienności ceny nie możesz zarządzać.
Co w tym wypadku miał trader zrobić?
Zamknąć wszystkie pozycje najpóźniej, gdy wykres dotknął linii trendu.
Dlaczego?
Ponieważ dla bilansu trend musi być tylko wzrostowy.
Co to ma wspólnego z ruchem ceny na wykresie zmienności ceny instrumentu?
Kompletnie nic.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Cblondyn
Maniak
Maniak
Posty: 4119
Rejestracja: 03 sty 2011, 12:09
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Kontakt:

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: Cblondyn » 05 wrz 2019, 14:13

ninjaproject pisze:
05 wrz 2019, 13:53
Znasz może takie wykresy?
35 2019r.png
No, to trzeba właśnie nimi zarządzać, bo wykresem znienności ceny nie możesz zarządzać.
Co w tym wypadku miał trader zrobić?
Zamknąć wszystkie pozycje najpóźniej, gdy wykres dotknął linii trendu.
Dlaczego?
Ponieważ dla bilansu trend musi być tylko wzrostowy.
Co to ma wspólnego z ruchem ceny na wykresie zmienności ceny instrumentu?
Kompletnie nic.
Cos ci sie kolego wykresy pomyliły :)
Bo linie trendu to rysujemy na wykresie cenowym a nie wzrostu kapitału :)

ninjaproject
Gaduła
Gaduła
Posty: 101
Rejestracja: 30 lip 2019, 13:15

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: ninjaproject » 05 wrz 2019, 14:21

Cblondyn pisze:
05 wrz 2019, 14:13
ninjaproject pisze:
05 wrz 2019, 13:53
Znasz może takie wykresy?
35 2019r.png
No, to trzeba właśnie nimi zarządzać, bo wykresem znienności ceny nie możesz zarządzać.
Co w tym wypadku miał trader zrobić?
Zamknąć wszystkie pozycje najpóźniej, gdy wykres dotknął linii trendu.
Dlaczego?
Ponieważ dla bilansu trend musi być tylko wzrostowy.
Co to ma wspólnego z ruchem ceny na wykresie zmienności ceny instrumentu?
Kompletnie nic.
Cos ci sie kolego wykresy pomyliły :)
Bo linie trendu to rysujemy na wykresie cenowym a nie wzrostu kapitału :)
Być może kolegę interesuje trend instrumentu, nie wiem?
Mnie interesuje trend mojego bilansu konta.

paweldobkowski
Gaduła
Gaduła
Posty: 349
Rejestracja: 24 cze 2011, 13:02

Re: Rejs.

Nieprzeczytany post autor: paweldobkowski » 05 wrz 2019, 14:35

ninjaproject pisze:
05 wrz 2019, 13:53
Znasz może takie wykresy?
35 2019r.png
No, to trzeba właśnie nimi zarządzać, bo wykresem znienności ceny nie możesz zarządzać.
Co w tym wypadku miał trader zrobić?
Zamknąć wszystkie pozycje najpóźniej, gdy wykres dotknął linii trendu.
Dlaczego?
Ponieważ dla bilansu trend musi być tylko wzrostowy.
Co to ma wspólnego z ruchem ceny na wykresie zmienności ceny instrumentu?
Kompletnie nic.
a co jakby beartrapa zrobił?
SKUMAJ
duże aski
lekki nowy low tak żeby sell stopy złapały
WIESZ O CO CHODZI
on to wszystko zbiera
aski zdejmuje i przerzuca na bidy
stawia iceberg na laście
KOLESIE SĄ W DUPIE
zaczynają brać straty więc samo zaczyna iść w górę
on liftuje reszte tych asków co zostały bo matka nie wychowała cioty
breakout ponad poprzedni high a koleś już ma pozajmowane kolejki
fill or kill
GAME. SET. MATCH.
last minute na Arubę?
happy end na masażu tajskim?
co w takiej sytuacji?

EDIT:

jednak porzucę na chwilę ten śmieszny ton
kumam co chcesz powiedzieć
zarządzanie kapitałem w oderwaniu od wykresu cenowego to dobra obiektywna metoda
tak działa ryzyko w dużych instytucjach finansowych
żeby było jasne ---- żart nie był z Ciebie tylko "w powietrze"
to ciekawy pomysł

ODPOWIEDZ