Psychika inwestowania

Miejsce, gdzie początkujący mogą zadawać nawet najbardziej dziwne pytania.
Fonteles
Bywalec
Bywalec
Posty: 8
Rejestracja: 07 sie 2015, 06:55

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: Fonteles » 01 wrz 2015, 18:51

Skoro nikt nie ma ochoty podywagować to trudno. W sumie, logicznie rzecz biorąc to powinienem się cieszyć. Na spekulacji zarabiam głównie znając mentalność, zachowanie i reakcje ludzi na to co zobaczą na wykresie. Skoro nikt nic nie pisze w tym temacie oznacza, że nikt psychologią czyli zachowaniem ludków na rynku się nie interesuje. Zatem nikt z uczestników rynku nie będzie wiedział jak być "po mojej stronie transakcji".
WNIOSEK: Będę zarabiał dalej:-)
Archery - The ultimate sporting challenge.

Awatar użytkownika
Kuba Brzeziński
Gaduła
Gaduła
Posty: 346
Rejestracja: 26 paź 2009, 10:38
Lokalizacja: z kątowni

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: Kuba Brzeziński » 09 wrz 2015, 09:16

"TO SMUTNE, ŻE LUDZIE GŁUPI SĄ TAK PEWNI SIEBIE A LUDZIE MĄDRZY MAJĄ TYLE WĄTPLIWOŚCI''

Bertrand Rossel
Racja jest jak dupa,każdy ma swoją - J.Piłsudski

Awatar użytkownika
meylo
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1135
Rejestracja: 15 sie 2011, 21:01
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: meylo » 10 wrz 2015, 22:51

Fonteles pisze:Witam wszystkich. Pisze się tutaj o psychologicznym podejściu do handlu na rynkach finansowych i duża większość jest zgodna, że to jeden z najważniejszych aspektów w udanej spekulacji. Zgadzam się z tym. Ze swojego doświadczenia wiem, że bez odpowiedniego nastawienia, które pozwoli Tobie trzymać się zasad Planu - już jesteś bankrutem.
Skoro wszyscy są zgodni, że to takie ważne to mam pytanie ilu z Was drodzy forumowicze skorzystało kiedyś z profesjonalnej pomocy psychologa specjalizującego się w pomocy traderom?
Pytanie kieruję do tym osób, które rzeczywiście myślą poważnie o tym aby zostać profesjonalnymi Traderami, a nie jak większość zaczynają - nie wychodzi to kończą. Potem za jakiś czas znowu i tak bez końca.
Masz rację, że kontakt z psychologiem lub z trenerem mógłby przynieść ciekawe efekty. Bardzo ciekawe efekty :)
Dlaczego więc nikt lub prawie nikt tego nie robi? Nie słyszałem by ktoś szkolił psychikę do handlu na giełdzie. A może Ed Seykota był kimś kto zwraca dużą uwagę na podejście do tradingu przez pryzmat psychologii, udzielał porad w tym temacie? Tak mi się przypomniało :)
Swing Trading in Two Sentences :
In uptrending markets, buy weakness as it returns to strength.
In downtrending markets, sell strength as it returns to weakness.

Mpapiez

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: Mpapiez » 29 wrz 2015, 20:29

Fonteles pisze:Skoro nikt nie ma ochoty podywagować to trudno. W sumie, logicznie rzecz biorąc to powinienem się cieszyć. Na spekulacji zarabiam głównie znając mentalność, zachowanie i reakcje ludzi na to co zobaczą na wykresie. Skoro nikt nic nie pisze w tym temacie oznacza, że nikt psychologią czyli zachowaniem ludków na rynku się nie interesuje. Zatem nikt z uczestników rynku nie będzie wiedział jak być "po mojej stronie transakcji".
WNIOSEK: Będę zarabiał dalej:-)
Jak się domyślam jesteś psychologiem, interesujes się psychologią lub ją studiujesz - może się mylę, ale brzmisz jak taka osoba - zwykle ludzie interesujący się tego typu rzeczami z reguły patrzą na pozostałych ludzi jak na nieświadome bydło.

Jeżeli zarabiasz na spekulacji, to dlatego że już podświadomie rozponajesz pewne schematy na wykresie i umiesz je czytać. Wątpie że psychologiczne tricki działają na instytucje które rynkiem ruszają.

Odpowiadając na twoje pytanie...
Przedewszystkim, handel walutowy jest sprzeczny z naszymi naturalnymi odruchami.
Chcemy tracić jak najmniej i zarabiać jak najwiecej. W efekcie bez planu wejścia/wyjścia, wiele osób przesuwa SL i TP i w ten sposób łapane są duże straty i nie jest osiągany TP, a zawracająca cena powoduje kolejne straty. Tak bankrutuje 90% ludzi.

Psycholog tutaj nie pomoże.
Zapłacisz za sesję z takim gagatkiem spore ilości pieniędzy, a pierwsza seria strat sprawi że to wszystko nie będzie mieć sensu. Poza tym, ilu znasz psychologów rozumiejących kwestię ponoszenia ryzyka na rynku ?
Wiesz że tylko niewielka część ludzi, ma naturalną predyspozycję do umiejętnego ponoszenia ryzyka ?
Reszta musi się tego brutalnie nauczyć. Jeszcze inni mają paraliżujący strach przed jakimkolwiek ryzykiem ( najlepiej ciepła posadka w urzędzie). Skąd wiesz że dany psycholog sam będzie osobą mającą pojęcie o ponoszeniu ryzyka ?

Jedynie sensownie pomóc może osoba doświadczona, która ma udokumentowane wyniki.
Problem jest taki, że prawdziwi zawodowcy z reguły siedzą cicho i nie bawią się w takie rzeczy bo mają ciekawsze rzeczy do roboty. Pozostali "szkoleniowcy i maklerzy" z reguły pieprzą regułki i teksty motywacyjne takie, jakie znajdziesz w każdej książce dotyczącej handlu na walutach.

Na szczęście, ci którzy się nie poddają, prędzej czy później sami dochodzą do momentu, gdzie się stricte trzymają planu i po prostu prą do przodu. Nic tak nie dodaje pewności siebie, jak udokumenowane wyniki i wiedzą że jako trader posiadasz tzw. "edge'a" nad rynkiem.

Wtedy przychodzi taki moment, że masz totalnie w dupie to, że wpadł stop loss, bo wiesz że na koniec tygodnia / miesiąca i tak będziesz na plusie.

Awatar użytkownika
Pablo90
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1252
Rejestracja: 10 cze 2007, 15:36

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: Pablo90 » 01 paź 2015, 11:26

Psychologią interesują się głównie ludzie sprzedający szkolenia ;) Jak ktoś nie ma systemu zapewniającego przewagę to w sumie lepiej żeby gość był słaby psychicznie, wtedy będzie miał szansę coś ugrać :D I proszę, skończmy z pierdoleniem, że każdym systemem da się zarabiać. Nie wszystko co mówią panowie na szkoleniach jest prawdą (w sumie to niewiele jest :D).

W sumie to niezły biznes, można sprzedawać system z ujemną wartością oczekiwaną, a potem zwalić wszystko na psychologię ;)

PS. Z ciekawości sprawdziłem posty użytkownika Fonteles :D Pierwszy post:
Fonteles pisze: Sam uważam się za początkującego pomimo, że na forex'ie działam już kilka lat.
Z własnego doświadczenia wiem, że najszybciej nauczysz się handlować i najmniej realnych pieniędzy stracisz, jeśli od początku znajdziesz dobrego szkoleniowca. Mentora, który poprowadzi Ciebie za rękę przez wszystkie zawiłości tego zawodu. Jak w każdym zawodzie, dobry pracownik najpierw musi zostać przeszkolony. Strażak, policjant, lekarz, księgowa - każdy musiał zostać przeszkolony, bo inaczej poniósłby porażkę. Trader to też zawód.
Odpuść darmowe szkolenia brokerów. Nic nie dają, a tylko nabierzesz złych nawyków. Mówię o płatnym szkoleniu, w firmie która tym się specjalizuje. Najlepsze jest szkolenie indywidualne, ale to wiąże się z dużymi kosztami. Tak czy owak najpierw musisz zainwestować w swoją wiedzę. Przygotuj się na kilka tysięcy PLN za grupowe lub kilkanaście PLN za indywidualne szkolenie.
A teraz przeczytajcie jego posty tutaj i to co napisałem wyżej w swoim poście :D

Awatar użytkownika
_/_/Dariusz_/_/
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 1236
Rejestracja: 02 sty 2012, 22:04

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: _/_/Dariusz_/_/ » 01 paź 2015, 13:13

Pablo90 pisze:Psychologią interesują się głównie ludzie sprzedający szkolenia ;) Jak ktoś nie ma systemu zapewniającego przewagę to w sumie lepiej żeby gość był słaby psychicznie, wtedy będzie miał szansę coś ugrać :D I proszę, skończmy z pierdoleniem, że każdym systemem da się zarabiać. Nie wszystko co mówią panowie na szkoleniach jest prawdą (w sumie to niewiele jest :D).

W sumie to niezły biznes, można sprzedawać system z ujemną wartością oczekiwaną, a potem zwalić wszystko na psychologię ;)

PS. Z ciekawości sprawdziłem posty użytkownika Fonteles :D Pierwszy post:

A teraz przeczytajcie jego posty tutaj i to co napisałem wyżej w swoim poście :D
Pablo90 - mistrz ciętej riposty :mrgreen:
Objective perspective, just businiess...

Mpapiez

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: Mpapiez » 01 paź 2015, 13:15

Pablo90 pisze:
A teraz przeczytajcie jego posty tutaj i to co napisałem wyżej w swoim poście :D
Łoo kuźwa :), ładnie żeś mu bruda wyciągnął.
Uważa się za amatora choć spekuluje kilka lat :), a kilka postów wyżej pisze, że potrafi regularnie zarabiać, bo zna psychikę ludzi.

Czy tylko ja widzę sprzeczność w słowach "amator, kilka lat doświadczenia, regularne zarobki" ?

Koleś ma niezłą fantazje, albo po prostu zaczął sam siebie przekonywać, że musi zacząć tracić pieniądze na psychologów i szkoleniowców.

Ludzie są naprawdę naiwni myśląc, że zawodowiec sprzeda swoją wiedzę wartą kilkadziesiąt / kilkaset tysięcy złotych za 2-3 kawałki i jeszcze będzie za rączkę prowadził...

Taka osoba z reguły ma już duże pieniądze, to nawet jak przeprowadzi jakieś małe wystąpienie / szkolenie, to raczej to zrobi z satysfakcji i zupełnie za darmo.

Awatar użytkownika
Kuba Brzeziński
Gaduła
Gaduła
Posty: 346
Rejestracja: 26 paź 2009, 10:38
Lokalizacja: z kątowni

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: Kuba Brzeziński » 01 paź 2015, 21:30

dlatego zajmijcie się tym co robicie i nie dajcie się zwodzić wskaźnikom, gadającym głowom i innymi rewolucyjnymi metodami jakie to podobno są super...

ja stosuje metody Charlsa Dowa i Edwarda Jonhn`a z przed 80 lat....

i jakoś nie szukam niczego nowego skoro nie ma takiej potrzeby ;)
Ed Seykota pisał.... zdumiewające jest jak inwestorzy komplikują sobie sprawy banalnie proste ...
dziękuję i dobranoc ;)
Racja jest jak dupa,każdy ma swoją - J.Piłsudski

HAS
Bywalec
Bywalec
Posty: 18
Rejestracja: 15 wrz 2015, 21:08

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: HAS » 16 paź 2015, 22:30

Fonteles pisze: (...) Na spekulacji zarabiam głównie znając mentalność, zachowanie i reakcje ludzi na to co zobaczą na wykresie (...)
A jako amator chciałbym zauważyć, że można znać 10 000 reakcji ludzi na wykres a wystarczy, że jeden czy 2 banki zaczną działać i idzie w drugim kierunku.

PS
Jako amator mogę się totalnie mylić, proszę o wyprowadzenie z błędu jeśli.

Awatar użytkownika
SEROL666
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 815
Rejestracja: 13 sty 2009, 00:04
Lokalizacja: Poznań

Re: Psychika inwestowania

Nieprzeczytany post autor: SEROL666 » 05 sty 2016, 00:59

HAS pisze:
Fonteles pisze: (...) Na spekulacji zarabiam głównie znając mentalność, zachowanie i reakcje ludzi na to co zobaczą na wykresie (...)
A jako amator chciałbym zauważyć, że można znać 10 000 reakcji ludzi na wykres a wystarczy, że jeden czy 2 banki zaczną działać i idzie w drugim kierunku.

PS
Jako amator mogę się totalnie mylić, proszę o wyprowadzenie z błędu jeśli.
Hej. To gra UP/DOWN i milion myśli który guzik wcisnąć - i tu w zależności jaką grę bawią się koledzy określa zwycięzce lub..........
"If music is dying musicians are killing it" - MP

ODPOWIEDZ