Serwis Forex-nawigator.biz korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. [Zamknij tą informację]

Dzisiaj jest 16 gru 2017, 21:25     PREMIA 30$ bez depozytu! Dodatkowo aż do 50% bonusu od wpłaty w XM!



Back from Hell

Miejsce, gdzie każdy może prowadzić swój własny dziennik gry na FX.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Awatar użytkownika

Nieśmiertelny Trader

Pasjonat

Pasjonat

  • Posty: 856
  • Rejestracja: 02 paź 2015, 21:40
  • Lokalizacja: Od 2010

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post10 mar 2017, 23:58

Tak jak wspominałem robię sobie około rok przerwy od FX.

Po zmianie broka, ogarnięciu lewara jestem w stanie iść do przodu grając zawsze z trendem. Niestety jest pewien problem (i w tej kwestii nic się nie zmieniło od 7 lat) forex zbyt mocno Mnie pochłania. Nawet jeśli gram coś na 70-100 pipsów to i tak gapię się jak poje... Często też zaniedbuje inne obowiązki gdy jestem w transie zarabiania, a tracenia to już w ogóle.

Wiem, że z rozsądnym podejściem da się na tym gównie zarabiać.

Co jest najważniejsze by dużo nie tracić?

Trend- D1, H4 i wejścia po H1,m5. Dośc odległy awaryjny SL.

Zamykanie pozycji stratnych przed snem. Nigdy nie zostawiam straty na noc. Jeśli jest to zysk to zabezpieczam i tyle. Tak powinno być. Nigdy też nie zostawiam pozycji na weekend.

Dodam, że w okresach wolnych od FX zawsze osiągałem apogeum swoich innych możliwości, nawet pracując jako proptrader ale gdy traduję indywidualnie jakoś nie potrafię stworzyć life balance na dłuższą metę. Czasem się uda tydzień-dwa ale później jeden błąd na rynku i gapię się w wykresy jak głupi.

W czasie tego dwutygodniowego trejdingu zrobiłem kilka błędów ale generalnie jestem zadowolony mimo że life balance padło. Zazwyczaj trenuję każdego dnia, czasem dwa razy dziennie różnego rodzaju sporty a w ciągu tych dwóch tygodni ćwiczyłem może ze 5 razy i to w weekendy. Tylko wtedy czułem całkowity luz myśli od FX.

Nie ma co ukrywać ale rynki to ogromny stres i według Mnie jest on zawsze, nie ważne na jakim poziomie zaawansowania jest trader to stres jest i to duży.

W mojej byłej firmie były pewne badania i stres jakiego doświadcza trader przebił śmierć bliskiej osoby. Wyobrażacie to Sobie?

Trzeba się poważnie zastanowić czy gra jest warta świeczki. Jeśli forex daje wam zarobki znacznie przewyższające dochody które moglibyście uzyskać pracując w inny sposób to jak najbardziej ale jeśli jest to na równi albo nieznacznie to ja bym się na prawdę grubo zastanowił bo czasu i zdrowia nie odzyskacie.

Tutaj screen z tych dwóch tygodni. 50% w 2 tygodnie? Tak, wiem lipa ale starałem się cały czas trzymać zasad i nie grac na czuja. Robiłem tysiące procent ale później zawsze oddawałem. W tym wypadku dokładnie wiedziałem co robię. Miałem jedną obsuwę na samym początku (stare nawyki nagle się pojawiły z lewarowaniem) więc gdy udało się odrobić, natychmiast zmieniłem dźwignię na 1:50 i gra Mi sie z nią świetnie. Pierwszy raz od 7 lat używam takiej dźwigni i w czasie tych 2 tygodni w czasie każdego tradu myślałem o tym po co ją zmniejszyłem.

Grałem tak jak zawsze. Trend + LT/SR/formacje świecowe/dynamika/impet rynku.

Chętnie posłucham tych którym udaje się zarabiać od lat jak Sobie radzą z life balance i ogólnie stresem na FX.

aaa no i nie bądźcie ''pyszni ani zadufani w Sobie'' Nie jarajcie się tym ze nagle zarobiliscie 500-3000% w krótkim okresie czasu 2-3 miesiące bo to lipa, a jak zaczniecie się tym chwalić to już przegraliście, znaczy to tylko tyle ze nie jest to dla was naturalne. Trader zarabiający po prostu zarabia, niestety takowych osobiście poznałem tylko w firmie i były to zupełnie inne produkty.

To tyle. Pamiętajcie życie jest jedno :564:
Zaloguj się (lub zarejestruj), aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Kapitał --> Plan --> Spokój --> Szach Mat
Offline
Awatar użytkownika

oswarek

Gaduła

Gaduła

  • Posty: 183
  • Rejestracja: 15 mar 2013, 11:09

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post11 mar 2017, 07:15

W mojej byłej firmie były pewne badania i stres jakiego doświadcza trader przebił śmierć bliskiej osoby. Wyobrażacie to Sobie?


uwielbiam takie smaczki :D dopiszmy to do "95% traci", "max 3% na pozycje"
Offline

-rookie-

Maniak

Maniak

  • Posty: 1728
  • Rejestracja: 13 kwie 2015, 18:00

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post11 mar 2017, 20:00

oswarek, Ty wyłapałeś ten fragment, a ja ten "Jeśli forex daje wam zarobki znacznie przewyższające dochody które moglibyście uzyskać pracując w inny sposób...". Ten wpis jest właśnie o tym i akurat Tobie powinno to też dać do myślenia, bo sam ciułasz po 20 - 30 PLN i masz przeciętną skuteczność.
Obrazek
Offline
Awatar użytkownika

oswarek

Gaduła

Gaduła

  • Posty: 183
  • Rejestracja: 15 mar 2013, 11:09

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post12 mar 2017, 06:02

-rookie- nie wiem po co sie tak napinasz...:D wyłapałem taki fragment i uważam że jest on takim pustym sloganem bo ludzie mają rózny poziom stresu i róznie reagują na śmierc bliskich jak i na strate dużych pieniędzy.. a jeśli juz chciałeś wbic mi szpile to cię pociesze... prawdopodobnie w najbliższym czasie oddam wszysstko co uciułałem :( tak jest prawie zawsze:(
Offline
Awatar użytkownika

meylo

Pasjonat

Pasjonat

  • Posty: 965
  • Rejestracja: 15 sie 2011, 20:01
  • Lokalizacja: Zielona Góra
  • Pochwały: 1

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post12 mar 2017, 11:03

Macie złe nastawienie.
Swing Trading in Two Sentences :
In uptrending markets, buy weakness as it returns to strength.
In downtrending markets, sell strength as it returns to weakness.
Offline
Awatar użytkownika

fx-emery92

Gaduła

Gaduła

  • Posty: 231
  • Rejestracja: 21 paź 2012, 19:56

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post26 mar 2017, 21:17

W mojej byłej firmie były pewne badania i stres jakiego doświadcza trader przebił śmierć bliskiej osoby. Wyobrażacie to Sobie?


Zbyt duża pozycja = stres.
Każdy ma swój indywidualny szklany sufit. Rozwiązanie jest takie, grasz stałą pozycją która nie wywołuję w Tobie stresu, potem stopniowo ją zwiększasz (jest coś takiego jak adaptacje organizmu, robi się to stopniowo, nie da się od razu grać dużym lotem. Chyba że ktoś jest bogaty i duża kasa jest dla niego naturalna (lecz i tak powyżej jakiejś kwoty będzie sufit).
Trading jest nudny, 95% emocji da się wyeliminować, lecz wymaga to pracy. Procent składany lepiej rozłożyć na miesiące, czyli zwiększasz pozycję dopiero po zamknięciu każdego miesiąca, a nie po zamknięciu każdej transakcji ( bo w tym przypadku łatwo rozsypać psyche + ciągle patrzysz na swoje depo). Im większy kapitał tym mniejszy stres bo mniej musisz ryzykowac.
Obrazy, zdania itp tworzą myśli, myśli tworzą emocje (w tym stres itp) a emocje prowadzą do działania. Zapisuj wszystko co myślisz podczas tradowania i analizuj czy jest to negatywna czy pozytywna energia. Negatywne myśli odbierają siły, motywację etc + wywołują negatywne emocje takie jak stres. Musisz nauczyć się zamieniać te negatywne myśli na pozytywne, a to czego nie da się zamienić, po prostu musisz zaakceptować. Dopóki będziesz czuć duże emocje podczas tradingu to będziesz miał parabole na rachunku.
Te przekonania trzeba zmieniać na dwóch poziomach:
- świadomy (czyli wiesz że trzeba tak a nie inaczej)
- podświadomy (czyli Twój autopilot, ukształtowane emocje połączone z obrazami etc coś co się dzieje niezależnie od Ciebie). Na widok jakiegoś obrazu odpalą Ci się emocje powiązane z tym obrazem.
Jeśli będziesz przekonanie miał przerobione na poziomie świadomym a na podświadomym dalej będzie stare to będzie sprzeczność i będziesz się blokować, nie będziesz wykonywać działania itp. np będziesz obserwował rysujący się setup, ale nie wejdziesz bo będziesz czuć dyskomfort.
Dlatego trzeba zmieniac wszystko na dwóch poziomach.
Podświadomość zmienia się w praktyce, doświadczając czegoś, czyli trzeba wykonać prace i robić cos wbrew sobie żeby to weszło w krew i było częścią Ciebie.

Oprócz tego jeszcze kilka mechanizmów jak oczekiwania itp.
Poczytaj więcej o psychologii, a poziom stresu zmniejszy Ci się do minimum, zaskoczeniem będą tylko czarne łabędzie.
Ja podczas tradingu oglądam filmy, gram w gry, nie stresuje się, mój znajomy, ma podobnie. Szwajcar słyszałem że też, oraz kilka innych osób.
Więc da się, tylko trzeba popracować,
pozdrawiam
Obrazek
Offline

hal

Stały bywalec

Stały bywalec

  • Posty: 38
  • Rejestracja: 10 paź 2016, 09:07

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post28 mar 2017, 08:31

Witam,

Jeden z moich ulubionych dostawców zleceń do projektu EveryBodyTrades napisał mi kiedyś, że jak wiesz co robisz to nie będziesz się obawiał o stan rachunku - podobno przychodzi to dopiero z latami doświadczeń i niewielu dochodzi do tego etapu.
Gracze wpadając w szał zakupów tracą z pola widzenia cel, który sobie założyli na samym początku - najczęściej była to po prostu ochrona kapitału.
To "wiem co robię" - chyba jest po prostu trzymaniem się uniwersalnych zasad i pilnowanie aby nie popełniać dwa razy tych samy błędów - bo właśnie to świadczy o naszej dojrzałości, a cała reszta to tylko dodatki z których jedni zrobili intratne interesy, a inni realizują się jako "forumowi znawcy tematu".
Oczywiście dyskutować trzeba, ale nie traćmy z pola widzenia rzeczy najważniejszej - nie ważne jak dużego ale zarabiania.

pozdrawiam
Obrazek
Obrazek
Offline
Awatar użytkownika

Sildra

Pasjonat

Pasjonat

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post06 kwie 2017, 12:15

Klonmarcin bodaj kiedyś powiedział, że tradowanie na forexie to gra na prawdopodobieństwach. A to oznacza, że nie musimy mieć racji zawsze. Początkujący mają wielki problem z tym, że racji nie mają, bo na forexie oznacza to wprost stratę. Jeśli się jej nie akceptuje to nie ma gry. To jak grać w pingponga z kolegą i dążyć to wygranej do zera. Tak się nie da. Grunt to wygrać mecz. Czasem 3:2, czasem 3:1. Oby nie przegrać do zera. W grze czasem warto też wziąć "czas" (time out). Na oddech, na pauzę, na przemyślenie, na umycie zębów, na sprzątnięcie wokół siebie.
Jeśli czegoś nie możesz albo Ci się nie chce - obejrzyj to koniecznie.....

Przeczytaj opis zanim zaczniesz:
http://www.youtube.com/watch?v=l6-bGtW83vA
Offline
Awatar użytkownika

Nieśmiertelny Trader

Pasjonat

Pasjonat

  • Posty: 856
  • Rejestracja: 02 paź 2015, 21:40
  • Lokalizacja: Od 2010

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post05 lip 2017, 23:25

Po przerwie powrót ale na long term dla fanu (Nie mam zamiaru żyć z FX). Swoją drogą Dzięki za powyższe rady.

Sreberko w ciekawym miejscu. TP = tam gdzie widać. SL brak

Swap = zero

Do zoo za pare miechów :)
Zaloguj się (lub zarejestruj), aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Kapitał --> Plan --> Spokój --> Szach Mat
Offline

webskitrader

Gaduła

Gaduła

  • Posty: 187
  • Rejestracja: 21 lut 2017, 12:28

Re: Back from Hell

Nieprzeczytany post06 lip 2017, 10:01

WItaj, Nieśmiertelny Trader...

Pozwolę sobie zwrócić Twoją uwagę na dwie sprawy, które nasunęly mi się po przeczytaniu Twojego dziennika.
1) Bądź konsekwentny. Miałeś dać sobie ROK PRZERWY od rynków, bo twierdzisz, że za bardzo Cię to pochłania. Wyobraź sobie siebie w sytuacji, że utrzymujesz dom i rodzinę z forexu. Czy chciałbyś aby tak to wyglądało jak teraz? Czy wolałbyś na spokojnie do tego podchodzić? Ja zastosowałem tą technikę na sobie i mi pomogło. Zacząłem działać tak, jakbym chciał, żeby to docelowo wyglądało.

Ale do tego potrzeba konsekwencji, więc bądź konsekwentny. Jeśli piszesz, że na rok odpuszczasz to odpuszczasz NA ROK. Inaczej tracisz wiarygodność przede wszystkim w swoich oczach.

2) Piszesz, że cyt: "Sreberko w ciekawym miejscu. TP = tam gdzie widać. SL brak"
A co jeśli cena tego "sreberka" pójdzie w drugą stronę i wpadnie w konsolidację na następny miesiąc? Wyjdziesz z ręki, czy będziesz trzymał i patrzył jak wielkość konta fluktuuje na minusie? A Jeśli z reki to kiedy? na jakim poziomie?

Widzisz? Na rynku są same niewiadome, a Ty dorzucasz sobie kolejne niewiadome, które można i powinieneś jasno określić.

Mniej niewiadomych = Mniej stresu (więcej radochy, zdrowsze podejście)

SL nie jest wrogiem. To przyjaciel, który:
a) ogranicza straty,
b) pozwala spokojnie spać,
c) oraz składać następne zlecenia bez obawy o poprzednie.

Boisz się straty? Albo, że nie będziesz miał racji?!? Trading nie jest po to, aby mieć rację, ale po to, żeby zarabiać.
Proponuję na prawdę wziąć głębszy oddech na więcej niż kilka miesięcy, wszystko przemyśleć i wrócić na rynek z nowymi siłami, pomysłami wbudowanymi w Trading Plan.

Wymądrzam się, bo też byłem w Twojej sytuacji, przerobiłem to i teraz poświęcam swój czas, żeby Tobie wskazać właściwą ścieżkę. Wiem, że ona może być nie "po Twojemu". Wiem, bo "po mojemu" nie była:-) Ale kto powiedział, że będzie łatwo. Bez pracy nie ma kołaczy.

Jeśli zarabiasz i satysfakcjonuje Ciebie to co masz, to działaj dalej.
Natomiast jeśli nie, to pamiętaj co powiedział Albert Einstein: "Głupcem jest ten, kto oczekuje innych rezultatów robiąc cały czas to samo".

Pozdrawiam i powodzenia.




(...dla mnie osobiście ten opór puści, bo kolejne wierzchołki zbliżają się do niego, a nawet dziecko zobaczy, że jest to trend spadkowy - ale oczywiście możesz mieć swoją, przeciwstawną analizę).
"...jeśli coś stracisz, nie strać tej lekcji"
PoprzedniaNastępna

Wróć do Forex Journal

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości